MENU
Trafostacja Sztuki w Szczecinie ul. ┼Üwi─Ötego Ducha 4 OPEN Tue-Sun 11 amÔÇô7 pm +48 91 400 00 49

Uwolnić Willzyxa, czyli pułapki antygatunkowizmu

autor: Piotr Policht
widok wystawy "┼Üciany maj─ů uszy"
fot. Tomasz Koszewnik

Sorry, this entry is only available in Polish.

I.

Do czego s┼éu┼╝─ů instytucje? Bior─ůc pod uwag─Ö wy┼é─ůcznie si┼éy i czynniki kszta┼étuj─ůce pole sztuki, odpowied┼║ jest oczywista i ogranicza si─Ö przede wszystkim do redystrybucji kapita┼éu symbolicznego. W dobie trwaj─ůcego kryzysu klimatycznego coraz cz─Ö┼Ťciej zadajemy jednak pytania o to, jakie mo┼╝liwo┼Ťci uczestnictwa w dyskursie ekokrytycznym posiadaj─ů arty┼Ťci oraz instytucje w┼éa┼Ťnie. Kuratorowana przez Dari─Ö Grabowsk─ů wystawa ┼Üciany maj─ů uszy, a konkretnie prezentowane na niej prace duetu Nomadic State, czyli Karoliny Me┼énickiej i Stacha Szumskiego, doczeka┼éy si─Ö nawet listu otwartego, w kt├│rym cz┼éonkinie Wsp├│lnoty Mi─Ödzygatunkowej i tajemniczego bytu pod nazw─ů Kryzysowe Ko┼éo Naukowe (uczelnia nieznana) wypowiadaj─ů si─Ö z kolei na temat tego, czego instytucja robi─ç nie powinna. List ├│w, pe┼éen niedom├│wie┼ä i wewn─Ötrznych sprzeczno┼Ťci nagromadzonych na przestrzeni trzech zaledwie akapit├│w, ujawnia niestety, ┼╝e cho─ç rodzimy artworld na przestrzeni ostatniego roku ockn─ů┼é si─Ö nagle z wieloletniego letargu i zacz─ů┼é dostrzega─ç problemy ┼Ťrodowiskowe, to towarzysz─ůcy temu dyskurs, delikatnie rzecz bior─ůc, kuleje. W tej perspektywie warto spojrze─ç jeszcze raz na to, czym w┼éa┼Ťciwie by┼éa praca Nomadic State, jakie narz─Ödzia instytucjonalne wykorzystuje i czy faktycznie opera si─Ö ona na, cytuj─ůc autorki wspomnianego listu, “uprzedmiotowieniu i wyzysku”, czy mo┼╝e raczej udziela w┼éa┼Ťnie odpowiedzi na pytanie o to, co instytucje sztuki mog─ů uczyni─ç na rzecz budowania mi─Ödzygatunkowej solidarno┼Ťci.

W ramach pracy site-specific przygotowanej przez Nomadic State na wystaw─Ö ┼Üciany maj─ů uszy, w szczeci┼äskiej galerii znalaz┼éy si─Ö mi─Ödzy innymi dwa aksolotle oraz jeden ziemiojad, umieszczone w akwariach w zaadaptowanej tymczasowo na potrzeby wystawy korytarzowej przestrzeni na najni┼╝szym pi─Ötrze instytucji. Autorki petycji wskazuj─ů, ┼╝e umieszczone zosta┼éy one w akwariach zape┼énionych elementami ze szk┼éa, nie przypominaj─ůcych ich naturalnego ┼Ťrodowiska. Do tego ostatniego stwierdzenia jeszcze powr├│cimy, wcze┼Ťniej jednak warto przyjrze─ç si─Ö zarzutowi o to, ┼╝e “prezentowane dzie┼éa nie odnosz─ů si─Ö do nich jako ┼╝ywych organizm├│w[,] traktuj─ůc [je] raczej jako ┼éadne przedmioty”. Jak stwierdzi┼é kiedy┼Ť m├│j kolega po pi├│rze Wojciech Szyma┼äski ÔÇô nie ma czego┼Ť takiego jak nadinterpretacja, jest za to g┼éupia interpretacja. Powy┼╝sze odczytanie pracy Nomadic State stanowi podr─Öcznikowy przyk┼éad takowej interpretacji, prowadz─ůcy do fundamentalnego wypaczenia jej kontekst├│w.

 

II.

Nie potrzeba doktoratu z historii sztuki, by wiedzie─ç, ┼╝e opis preikonograficzny dzie┼éa nie zapewnia kompletnych danych potrzebnych do przeprowadzenia jego analizy innej ni┼╝ na poziomie formalnym. Innymi s┼éowy, podstawowe pytania, jakie nale┼╝y zada─ç sobie zw┼éaszcza w kontakcie z prac─ů korzystaj─ůc─ů z narz─Ödzi krytyki instytucjonalnej, dotycz─ů nie tylko tego, co jest jej fizyczn─ů materi─ů, ale te┼╝ kontekstu powstania ÔÇô okoliczno┼Ťci pocz─ůtkowych i prognozowanych nast─Öpstw. Dzia┼éanie Nomadic State to przy tym przyk┼éad specyficznie rozumianej krytyki instytucjonalnej, nie tyle demaskuj─ůcej problematyczne mechanizmy funkcjonowania instytucji (a wi─Öc w duchu klasycznej interwencyjnej krytyki instytucjonalnej spod znaku Guerilla Girls czy Liberate Tate), co wykorzystuj─ůcej je w charakterze narz─Ödzi przydatnych do osi─ůgni─Öcia innego celu ni┼╝ produkcja warto┼Ťci symbolicznych i widzialno┼Ťci. Dzia┼éaniu Nomadic State najbli┼╝ej wi─Öc do takich gest├│w, jak zamontowanie przez Dian─Ö Lelonek na dachu bydgoskiego BWA panelu fotowoltaicznego w ramach redystrybucji bud┼╝etu, kt├│ry przewidziany zosta┼é na publikacj─Ö powystawowego katalogu. To rodzaj mi─Ökkiej interwencji, kt├│ra nie idzie na no┼╝e z instytucj─ů, a wchodzi z ni─ů w kolaboracj─Ö, by przetasowa─ç jej materialne i symboliczne zasoby.

Autorki przywo┼éywanego listu realizacj─Ö duetu umieszczaj─ů jednak w innym kontek┼Ťcie, przywo┼éuj─ůc przyk┼éad pyton├│w u┼╝ywanych w charakterze “rekwizyt├│w” w wyre┼╝yserowanych przez Maj─Ö Kleczewsk─ů “Bachantkach” w Teatrze Powszechnym oraz papugi potraktowanej jako materia┼é tw├│rczy przez artyst─Ö Micha┼éa Brzezi┼äskiego, co sko┼äczy┼éo si─Ö jej ┼Ťmierci─ů. Problem polega na tym, ┼╝e pokrewie┼ästwo pracy Nomadic State wobec przywo┼éanych praktyk opiera si─Ö jedynie na samej obecno┼Ťci ┼╝ywych zwierz─ůt w przestrzeni instytucji kultury, nie za┼Ť na sposobie ich egzystowania w jej ramach. To mniej wi─Öcej taki stopie┼ä podobie┼ästwa, jaki zachodzi mi─Ödzy Ho┼édem pruskim Matejki i B┼é─Ödnym ko┼éem g├│wnoprawdy Martyny Czech ÔÇô wszak jedno i drugie olejne obrazy na p┼é├│tnie. Czasami medium is not a message.

Sama obecno┼Ť─ç zwierz─ůt w realizacjach artystycznych ma d┼éug─ů i niejednorodn─ů histori─Ö, nawet w skali lokalnej. Badacze tego tematu, Maja i Reuben Fowkesowie, pisali o fluktuacji postaw artyst├│w neoawangardowych z Europy wschodniej w podej┼Ťciu do zwierz─ůt. O ile na przyk┼éad w pierwszych w─Ögierskich happeningach (G├íbor Altorjay, Lunch <<Pami─Öci Batu Khana>> z 1960 roku) zwierz─Öta ÔÇô w tym przypadku kurczak ÔÇô pe┼éni┼éy typow─ů na przyk┼éad dla sztuki wiede┼äskich akcjonist├│w (cho─ç w wydaniu mniej radykalnym) uprzedmiotowion─ů rol─Ö swoistych rekwizyt├│w, zapewniaj─ůcych po┼╝─ůdane efekty (fruwaj─ůce pi├│ra, trzepot skrzyde┼é, okrzyki), o tyle p├│┼║niej uprzedmiotawiaj─ůca relacja zacz─Ö┼éa ulega─ç transformacji, a neoawangarda podda┼éa refleksji status zwierz─ůt w sztuce i spo┼éecze┼ästwie. Jednak kluczowe dla zrozumienia pracy Nomadic State jest nie tyle wpisanie jej w historycznosztuczn─ů o┼Ť czasu, co czytanie jej jako rodzaju smithsonowskiego non-site , przez pryzmat ekokrytycznej dialektyki. Pionier land artu, jako w gruncie rzeczy jedyny reprezentant tego nurtu, pozostaje dzi┼Ť wa┼╝nym punktem odniesienia tak jako praktyk, co teoretyk. Wa┼╝ko┼Ť─ç Smithsona wynika zw┼éaszcza z jego teoretycznej aktywno┼Ťci w ostatnich trzech latach ┼╝ycia, krytyki lirycznej celebracji natury przy ignorowaniu dialektycznych zwi─ůzk├│w system├│w naturalnych i aktywno┼Ťci ludzkiej. Smithson podkre┼Ťla┼é, ┼╝e granic mi─Ödzy dwoma elementami tej dialektycznej uk┼éadanki nie da si─Ö wyznaczy─ç, a nawet najodleglejsze po┼éacie ÔÇ×dzikichÔÇŁ teren├│w nosz─ů ┼Ťlady ludzkiej aktywno┼Ťci.

W rozumieniu marksowskiej dialektyki wszystkie przedmioty s─ů podmiotami natury. Natura nie jest podmiotem naszych system├│w. Stara kategoria ÔÇ×cz┼éowieka zdobywaj─ůcego natur─ÖÔÇŁ powr├│ci┼éa w efekcie jak bumerang. Okazuje si─Ö, ┼╝e przedmiot, rzecz lub s┼éowo ÔÇ×cz┼éowiekÔÇŁ mo┼╝e zosta─ç zmiecione jak samotna muszla na pla┼╝y, wtedy ocean sam w sobie da si─Ö pozna─ç.

Cytat ten pochodzi z kr├│tkiego tekstu Art and Dialectics z 1971 roku. Smithson odwo┼éuje si─Ö w nim do dialektyki by zaznaczy─ç konieczno┼Ť─ç odes┼éania do lamusa modernistycznej idei obiektu sztuki jako przedmiotu wydzielonego w otaczaj─ůcej rzeczywisto┼Ťci, samoistnego bytu. Jak obrazowo pisze ameryka┼äski artysta: ÔÇ×nic nie jest wydzielone z ca┼éo┼Ťci ÔÇô wi─Özienie nadal jest wi─Özieniem w fizycznym ┼ŤwiecieÔÇŁ.

 

III.

No w┼éa┼Ťnie, wi─Özienie. Autorki listu otwartego wskazuj─ů na to, ┼╝e aksolotle i ziemiojad przemieszkuj─ůce tymczasowo w TRAFO by┼éy jedynie “podtrzymywane przy ┼╝yciu”, a arty┼Ťci i instytucja nie zapewni┼éy im odpowiednich warunk├│w, “kt├│re przypomina┼éyby naturalne ┼Ťrodowisko ┼╝ycia tych zwierz─ůt”. C├│┼╝, nie jestem pracownikiem szczeci┼äskiej galerii, cho─ç raczej mog─Ö zaryzykowa─ç stwierdzenie, ┼╝e gdyby le┼╝a┼éo to w jej finansowym zasi─Ögu, dla zwierz─ůt zbudowano by minioceanarium jak najlepiej odtwarzaj─ůce preferowane przez oba gatunki ┼Ťrodowiska. Trzymajmy si─Ö jednak fakt├│w, nie marze┼ä o korporacyjnym bud┼╝ecie rodem z MoMA. Jak to nieraz z rzecznikami r├│┼╝nych grup bywa, autorki zdaj─ů si─Ö przekonane, ┼╝e znaj─ů potrzeby zainteresowanych lepiej ni┼╝ oni sami. Pozwol─Ö sobie jednak na ekstrawaganck─ů tez─Ö, ┼╝e wyst─Öpuj─ůc w obronie mi─Ödzygatunkowej solidarno┼Ťci warto mniej czasu sp─Ödza─ç na performowaniu w pluszowych kostiumach dzik├│w, a wi─Öcej na zdobywaniu wiedzy o naszych poza-ludzkich kuzynach.

Z takimi na przyk┼éad aksolotlami, cho─ç jako naczelnym genetycznie daleko nam do p┼éaz├│w z rodziny ambystomowatych, ca┼ékiem ┼éatwo si─Ö na podstawowym poziomie porozumie─ç, przynajmniej na tyle, by wiedzie─ç czy warunki, w kt├│rych przebywaj─ů, zapewniaj─ů im nie tylko minimum egzystencjalne, ale te┼╝ psychiczny komfort ÔÇô w tym celu wystarczy przygl─ůda─ç si─Ö si─Ö uwa┼╝nie, czy prawid┼éowo rozwijaj─ů si─Ö u nich charakterystyczne pierzaste skrzela. Do┼Ť─ç powiedzie─ç, ┼╝e przez ca┼éy okres pobytu zwierz─ůt w TRAFO nie odnotowano ┼╝adnych niepokoj─ůcych oznak, a wszelkie detale dotycz─ůce temperatury, napowietrzenia czy twardo┼Ťci wody, jak i diety oraz umieszczonych w akwarium element├│w, konsultowane by┼éy ze specjalist─ů. W efekcie zwierz─Öta i zdradzaj─ůce ich kondycj─Ö skrzela zauwa┼╝alnie uros┼éy, ┼Ťmia┼éo mo┼╝na wi─Öc uzna─ç, ┼╝e zamieszka┼éy w znacznie lepszych ni┼╝ uprzednio warunkach. Zar├│wno ro┼Ťliny, jak i stworzone przez artyst├│w szklane formy zapewnia┼éy im z kolei kryj├│wki, w kt├│rych mog┼éy spokojnie przebywa─ç przez nikogo nie niepokojone. W przeciwie┼ästwie do twierdze┼ä autorek listu, to nie zwierz─Öta sta┼éy si─Ö estetycznym dodatkiem do rze┼║biarskich form czy aran┼╝acji wystawienniczej przestrzeni ÔÇô to te ostatnie zosta┼éy przygotowane w odpowiedzi na preferowane przez zwierz─Öta warunki.

Z kolei zarzut nara┼╝enia ich na “ha┼éas i intensywne ┼Ťwiat┼éo” pozostaje zwyczajnie nieprawdziwy ÔÇô zbiorniki, w kt├│rych zamieszka┼éy zwierz─Öta, znalaz┼éy si─Ö w miejscu, do kt├│rego d┼║wi─Öki z wy┼╝szych pi─Öter dociera┼éy w szcz─ůtkowych ilo┼Ťciach, ca┼éa za┼Ť wystawa pogr─ů┼╝ona zosta┼éa w p├│┼émroku w┼éa┼Ťnie ze wzgl─Ödu na preferencje aksolotli (akwarium ziemiojada o┼Ťwietlono osobnym, stosownym ┼Ťwiat┼éem). By nie wnika─ç ju┼╝ w szczeg├│┼éy zwi─ůzane z warunkami, w jakich przebywa┼é ziemiojad, wspomnijmy tylko, ┼╝e ÔÇô ponownie wbrew tre┼Ťci listu ÔÇô zapewnione mia┼é on odpowiednie dla jego trybu ┼╝ycia muliste pod┼éo┼╝e. Wisienk─ů na torcie jest zarzut o wystawienie zwierz─ůt na widok ludzi ÔÇô trzeba by─ç ogromnym optymist─ů w kwestii spo┼éecznego rezonansu sztuk wizualnych, by uzna─ç, ┼╝e na najni┼╝szym pietrze miejskiej galerii zwierz─Öta spotykaj─ů si─Ö z kr─ů┼╝─ůcymi wok├│┼é lud┼║mi w stopniu chocia┼╝by por├│wnywalnym z intensywno┼Ťci─ů takowych spotka┼ä w prywatnym mieszkaniu dowolnego akwarysty.

 

IV.

Przejd┼║my jednak nie do rozmijaj─ůcych si─Ö z rzeczywisto┼Ťci─ů zarzut├│w, a do interesuj─ůcych implikacji wynikaj─ůcych ze sformu┼éowanego w li┼Ťcie opisu warunk├│w ┼╝ycia ziemiojad├│w. Ot├│┼╝ jak s┼éusznie wskazuj─ů autorki ÔÇô ziemiojady ┼╝yj─ů w grupach. Pomijaj─ůc fakt, ┼╝e nale┼╝─ů r├│wnie┼╝ do ryb wyra┼║nie terytorialnych i bywaj─ů agresywne, zatem na stosunkowo niewielkiej przestrzeni koegzystencja mog┼éaby si─Ö dla ka┼╝dego z nich sko┼äczy─ç nieciekawie, nale┼╝a┼éoby zapyta─ç, czy stwierdzenie owego faktu niesie ze sob─ů jakie┼Ť konsekwencje, czyli wypowiadane implicite postulaty. Owo funkcjonowanie w grupach mo┼╝liwe jest w naturalnym ┼Ťrodowisku ziemiojad├│w, a wi─Öc przede wszystkim w p┼éytkich wodach przybrze┼╝nych Atlantyku, g┼é├│wnie na wysoko┼Ťci Brazylii, czy te┼╝ w Oceanie Indyjskim u wybrze┼╝y Australii.

W tym momencie dochodzimy do kluczowego momentu naszej dialektycznej uk┼éadanki z aksolotlami i ziemiojadem w rolach g┼é├│wnych, a wi─Öc okoliczno┼Ťci stworzenia dla nich instytucjonalnego azylu i celu tego┼╝ dzia┼éania, obejmuj─ůcego z┼éo┼╝one heterogeniczne biotopy, kt├│re wydaj─ů si─Ö pozostawa─ç poza zasi─Ögiem pojmowania zanurzonych w konserwacjonizmie autorek listu.

Oczywi┼Ťcie nie ulega w─ůtpliwo┼Ťci, ┼╝e zwierz─Öta w swoim naturalnym ┼Ťrodowisku czu┼éyby si─Ö najlepiej. Nawet je┼Ťli nie nale┼╝y ono do najniebezpieczniejszych (w ostatnich latach populacj─ů brazylijskich ziemiojad├│w zachwia┼éy niekontrolowane wycieki przemys┼éowych zanieczyszcze┼ä) lub te┼╝ ci─Ö┼╝kie jest do zdefiniowania (aksolotle, kt├│re trafi┼éy do TRAFO to krewni znajduj─ůcych si─Ö na kraw─Ödzi wymarcia zwierz─ůt zamieszkuj─ůcych meksyka┼äskie jezioro Xochimilco, wyhodowane w laboratoriach, dzi─Öki czemu by─ç mo┼╝e ca┼éy gatunek ma szanse na przetrwanie). Problematyczne jest wi─Öc samo poj─Öcie “naturalnych” warunk├│w, bior─ůc pod uwag─Ö, ┼╝e w przypadku obu gatunk├│w obszary ich wyst─Öpowania nale┼╝─ů do mocno przetworzonych przez cz┼éowieka i nierzadko niebezpiecznych. By zachowa─ç terminologiczn─ů przejrzysto┼Ť─ç, nale┼╝a┼éoby m├│wi─ç raczej o poj─Öciach drugiej i trzeciej natury, wprowadzonych przez Lawrence’a Buella, oznaczaj─ůcych odpowiednio natur─Ö przetworzon─ů przez cz┼éowieka oraz technicznie zreprodukowan─ů. Niemniej jednak bez w─ůtpienia dzia┼éanie Nomadic State nale┼╝a┼éoby nazwa─ç uprzedmiotawiaj─ůcym i przemocowym, gdyby arty┼Ťci postanowili dla estetycznej przyjemno┼Ťci umie┼Ťci─ç w galerii zwierz─Öta wyrwane z ich habitatu. Tyle tylko, ┼╝e tak nie by┼éo.

Praca Nomadic State nie polega┼éa na sprowadzeniu do Szczecina zwierz─ůt wykupionych od po┼éudniowoameryka┼äskich handlarzy ÔÇô polega┼éa na udzieleniu schronienia zwierz─Ötom uwzgl─Ödnionym w konwencji o mi─Ödzynarodowym handlu dzikimi zwierz─Ötami i ro┼Ťlinami gatunk├│w zagro┼╝onych wygini─Öciem, kt├│re hodowane i sprzedawane by┼éy w szarej strefie. Miejska galeria sta┼éa si─Ö dla nich swego rodzaju uchod┼║czym obozem przej┼Ťciowym. Wystawienie ich na publiczny widok pe┼éni wi─Öc podw├│jn─ů rol─Ö ÔÇô po pierwsze medium wystawy s┼éu┼╝y jako komunikat do opowiedzenia o owej szarej strefie handlu egzotycznymi zwierz─Ötami. Po drugie, nawet wa┼╝niejsze, stworzenie zwierz─Ötom tymczasowego domu nie u artyst├│w, kuratorki czy ksi─Ögowej galerii, a w ramach dogl─ůdanej przez zesp├│┼é TRAFO wystawy pozwoli┼éo na skorzystanie z gwarantowanej przez instytucj─Ö widzialno┼Ťci w celu odnalezienia dla nich sta┼éego schronienia w najlepszych mo┼╝liwych warunkach.

Autorki ko┼äcz─ů sw├│j list stwierdzeniem, ┼╝e nie chc─ů “takiej” sztuki, chc─ů natomiast “sztuki, kt├│ra pozwoli nam lepiej pozna─ç naszych nie-ludzich braci i siostry i nawi─ůza─ç z nimi lepsze relacje”. C├│┼╝, wystarczy przyjrze─ç si─Ö realizacji Nomadic State nieco bli┼╝ej, by przekona─ç si─Ö, ┼╝e odpowiada ona w┼éa┼Ťnie na te postulaty. Kr├│tko m├│wi─ůc, aksolotle, kt├│re trafi┼éy do TRAFO, niekoniecznie odnalaz┼éyby si─Ö w opisywanym przez autorki listu “naturalnym ┼Ťrodowisku”. Praca Nomadic State pozwala na postulowane poznanie naszych nie-ludzkich krewnych pokazuj─ůc ca┼é─ů z┼éo┼╝ono┼Ť─ç relacji, w jakie jeste┼Ťmy nawzajem uwik┼éani. Jak bowiem wskazywa┼é m.in. Timothy Morton, b┼é─Ödne jest zar├│wno my┼Ťlenie o zwierz─Ötach ÔÇ×jak o ludziachÔÇŁ, jak i my┼Ťlenie o ludziach ÔÇ×jak o zwierz─ÖtachÔÇŁ. Dwie skrajne, a wi─Öc r├│wnie wadliwe postawy odnajduje Morton w filmie Wernera Herzoga Grizzly Man (2005), opowiadaj─ůcym histori─Ö Timothy’ego Treadwella. Filmuj─ůcy przez kilkana┼Ťcie lat nied┼║wiedzie grizzly na Alasce Treadwell pr├│bowa┼é zatrze─ç mi─Ödzygatunkow─ů granic─Ö ÔÇô m├│wi─ůc w uproszczeniu ÔÇô antropomorfizuj─ůc nied┼║wiedzie, by w ko┼äcu zosta─ç przez nie po┼╝artym (cho─ç nie by┼éy to te same osobniki, w┼Ťr├│d kt├│rych na co dzie┼ä ┼╝y┼é). Herzog wykorzysta┼é nagrania Treadwella opatruj─ůc je w┼éasnym komentarzem oraz wywiadami przeprowadzonymi w gronie bliskich zmar┼éego. W uj─Öciu Herzoga szala przechyla si─Ö na zupe┼énie przeciwn─ů stron─Ö. Zwierz─Öta, kt├│re tak ho┼éubi┼é Treadwell, staj─ů si─Ö reprezentantami nieodgadnionych i okrutnych ÔÇ×si┼é naturyÔÇŁ. Defetystyczna limitotrofia organizuje dla Herzoga wymiar kontakt├│w ludzko-zwierz─Öcych. Morton optuje za wyj┼Ťciem ÔÇ×pomi─ÖdzyÔÇŁ tymi biegunami, kt├│re nazywa ÔÇ×tajemnicz─ů za┼╝y┼éo┼Ťci─ůÔÇŁ [uncanny familiarity]. Na czym ono polega, wyja┼Ťniaj─ů rozwa┼╝ania schodz─ůce do poziomu struktur genetycznych. Cho─çby przypadkowo┼Ť─ç mutacji DNA, kt├│re nie posiada twardego rdzenia, odpowiedzialnego za przynale┼╝no┼Ť─ç gatunkow─ů, i kt├│re tylko cz─Ö┼Ťciowo wyra┼╝a si─Ö w fenotypie; “naturalne” i “sztuczne” to zatem w du┼╝em mierze fantazmaty. Nie tylko in┼╝ynieria genetyczna jest technologiczn─ů interwencj─ů, powiada Morton. ÔÇ×Ma┼épy wywabiaj─ůce termity patykami te┼╝ s─ů technologiczneÔÇŁ. Usypywanie sza┼äc├│w i desperacka ich obrona to praktyka wysoce naiwna i skazana na karko┼éomne pr├│by wytyczania granicy zako┼äczone niepowodzeniem. Rzecz jasna kwestie etycznych granic ÔÇ×technologicznychÔÇŁ interwencji z ludzkiej strony s─ů materia┼éem na zupe┼énie odr─Öbn─ů dyskusj─Ö, w tym miejscu wa┼╝ne s─ů dla nas wy┼é─ůcznie suche konstatacje. A such─ů konstatacj─ů jest u┼Ťwiadomienie sobie, ┼╝e nie wystarczy rozpozna─ç do jakiego gatunku przynale┼╝y nasz nie-ludzki kuzyn, by wiedzie─ç jakie s─ů dla niego optymalne i “naturalne” warunki.

W pracy Nomadic State galeria sta┼éa si─Ö wi─Öc dla aksolotli i ziemiojada, m├│wi─ůc obrazowo, rodzajem ca┼ékiem komfortowego schroniska, pozwalaj─ůcego widzom pozna─ç zwierz─Öta, a nast─Öpnie po┼Ťrednicz─ůcego w stworzeniu dla nich docelowego schronienia ÔÇô je┼Ťli autorki listu mia┼éy lepszy pomys┼é na stworzenie zwierz─Ötom z zupe┼énie innej strefy klimatycznej optymalnych warunk├│w do ┼╝ycia, to niestety nie zdradzi┼éy ich czytelnikom. Bo nie trzeba by─ç herpetologiem ani ichtiologiem, by wiedzie─ç, ┼╝e pr├│ba “uwolnienia” trojga zwierz─ůt oznacza┼éaby zagra┼╝aj─ůc─ů ich ┼╝yciu lotnicz─ů podr├│┼╝ do Meksyku, a nast─Öpnie Brazylii lub Urugwaju. Podbudowan─ů niew─ůtpliwie szlachetnymi intencjami, ale jak dzia┼éaj─ů szlachetne intencje i aktywistyczny entuzjazm w po┼é─ůczeniu z brakiem wiedzy, pokazuje pewien odcinek South Parku pod tytu┼éem Free Willzyx, kt├│ry niniejszym serdecznie polecam.