MENU
Trafostacja Sztuki w Szczecinie ul. Świętego Ducha 4 CZYNNA Wto-Nie 11:00-19:00 +48 91 400 00 49

TAM, GDZIE CIEBIE NIE MA

Wiedzie─ç, ┼╝e nie pisze si─Ö dla innego, wiedzie─ç, ┼╝e rzeczami, kt├│re napisz─Ö nigdy┬ánie zdob─Öd─Ö mi┼éo┼Ťci tego, kogo kocham.

ARTYŚCI I ARTYSTKI:

Emilia Bartkowska, Zdzis┼éaw Beksi┼äski, CentrumCentrum (┼üukasz Jastrubczak i Ma┼égorzata Mazur), Maciej Cholewa, Andrzej i Emilia D┼éu┼╝niewscy, Karolina Freino, El┼╝bieta Jab┼éo┼äska, Rafa┼é Jakubowicz, Jaros┼éaw Koz┼éowski, Honorata Martin, Krzysztof Niemczyk, Andrzej Paruzel, Zbigniew Rogalski, Daniel Rumiancew, Jadwiga Sawicka, Pawe┼é Susid, Andrzej Szewczyk, Natalia Szostak, Tymon Tyma┼äski, Andrzej Urbanowicz, Ryszard Wa┼Ťko, Ania Witkowska, Anna Zaradny

KURATORZY WYSTAWY:

Emilia Orzechowska, Stanisław Ruksza, Jędrzej Wijas

DATY

czw 21 lis 2019
19:00
Wernisa┼╝
pi─ů 22 lis 2019 —
nie 02 lut 2020
Wystawa
sob 23 lis 2019
11:00
Wykład

Pismo, pami─Ö─ç, to┼╝samo┼Ť─ç
Wyk┼éad prof. Zbigniewa Miko┼éejki

┼Ťro 27 lis 2019
18:00
oprowadzanie kuratorskie Emilii Orzechowskiej
czw 05 gru 2019
18:00

Wykład:
Przemysław Wiatr
Zamieszkuj─ůc s┼éowo. Filozofia pisma, czyli rzecz o rozpadaj─ůcym si─Ö domostwie

nie 26 sty 2020
12:00
wykład Jędrzeja Wijasa

Gra w pisanie. Co mo┼╝na czyni─ç listami?

nie 02 lut 2020
12:00
oprowadzanie

TAM, GDZIE
CIEBIE NIE MA
OPROWADZANIE KURATORSKIE:
J─śDRZEJ WIJAS

Zobacz te┼╝

Wiedzie─ç, ┼╝e nie pisze si─Ö dla innego, wiedzie─ç, ┼╝e rzeczami, kt├│re napisz─Ö nigdy┬ánie zdob─Öd─Ö mi┼éo┼Ťci tego, kogo kocham, wiedzie─ç, ┼╝e pismo niczemu nie czyni zado┼Ť─ç (..), wiedzie─ç, ┼╝e jest dok┼éadnie tam, gdzie ciebie nie ma – oto pocz─ůtek pisania.
Roland Barthes, Fragmenty dyskursu miłosnego

Refleksja francuskiego strukturalisty nad pismem, w tym listami pisanymi do Innego, prowadzi┼éa go m. in. do przekonania o pora┼╝ce pisma – napisanymi s┼éowami, w mi┼éosnym li┼Ťcie, nigdy nie zast─ůpimy i nie uwiedziemy nieobecnego Ukochanego. Stwarzamy poz├│r jego obecno┼Ťci, lecz nie panujemy nad czasem i przestrzeni─ů odbioru, a tym samym – nad sensem, kt├│ry wyczyta odbiorca. Pismo jest i powstaje dok┼éadnie tam, gdzie nie ma odbiorcy, a to jest pocz─ůtek pisania, twierdzi Barthes.

Symptomatyczna jest dezaktualizacja tych twierdze┼ä. Z pozoru uniwersalne, powy┼╝sze tezy o pi┼Ťmie maj─ů charakter historyczny. W epoce globalnej komunikacji internetowej, umo┼╝liwiaj─ůcej r├│wnoczesny kontakt d┼║wi─Ökowy i wizualny osobom z r├│┼╝nych kraj├│w i kontynent├│w, pisanie list├│w, by dotrze─ç do drugiej osoby ze swoimi my┼Ťlami i emocjami, staje si─Ö dzia┼éaniem trac─ůcym sens praktyczny. Pismo przestaje by─ç u┼╝yteczne w wyra┼╝eniu siebie wobec Innego, a tym samym uniewa┼╝nieniu ulegaj─ů dylematy zwi─ůzane z jego ograniczono┼Ťci─ů. Zyskuje wymiar anachronicznej zabawy lub, co szczeg├│lnie nas zajmuje, artystycznego dzia┼éania. Wsp├│┼écze┼Ťni arty┼Ťci w wielu przypadkach wchodz─ů w dialog ze wsp├│┼éczesno┼Ťci─ů poprzez nadanie nowego znaczenia temu, co utraci┼éo pierwotny sens.

Wraz z odchodzeniem od pisma odr─Öcznego skracamy dystans, wprowadzamy w ┼╝ycie zawrotne tempo, mamy Ukochanego z pism Barthesa ÔÇ×tu i terazÔÇŁ, ┬áale tracimy to, co pismo z sob─ů przynosi┼éo. Kartka papieru i konieczno┼Ť─ç fizycznego naniesienia liter, d┼éugotrwa┼éy proces przesy┼éania i odbioru korespondencji to by┼éy wyzwania dla wyobra┼║ni, my┼Ťli i cia┼éa. Tworzy┼éa si─Ö naturalna przestrze┼ä dla zawieszenia s─ůdu, na ┼Ťwiadome ukszta┼étowanie przekazu intelektualnego i emocjonalnego. Zapisywali┼Ťmy siebie w spos├│b ┼Ťwiadomy, a nie: wy┼Ťwietlali┼Ťmy na ekranie, impulsywnie czy kompulsywnie.

Dzie┼éa zaprezentowane na wystawie nie bazuj─ů jednak na sentymencie za tym, co minione. Pokazuj─ů unikalny czas, w kt├│rym ┼╝yjemy ÔÇô powolnego zaniku pisma odr─Öcznego (najwi─Öcej zosta┼éo go w dydaktyce wczesnoszkolnej). Pi├│ro, d┼éugopis i kart─Ö papieru w pracy zast─Öpuje klawiatura i ekran. System poczty i listonoszy jest wypierany przez transfer danych. To nasza epoka.

Poprzez dzieła sztuki i dokumentacje pokazane na ekspozycji możemy spróbować z dystansem spojrzeć na swój czas. Z dystansem znanym z listów pisanych odręcznie.