MENU
Trafostacja Sztuki w Szczecinie ul. 艢wi臋tego Ducha 4 CZYNNA Wto-Nie 11:00-19:00 +48 91 400 00 49

ODCINEK 7
PROTOTYP STROJU OCHRONNEGO LISTONOSZA POCZTY POLSKIEJ

fot. Andrzej Golc

DATY

czw 21 lis 2019
19:00
Wernisa偶

TAM, GDZIE CIEBIE NIE MA

pi膮 22 lis 2019 —
nie 02 lut 2020
Wystawa

TAM, GDZIE CIEBIE NIE MA

艣ro 27 lis 2019
18:00
oprowadzanie kuratorskie Emilii Orzechowskiej

TAM, GDZIE CIEBIE NIE MA

Zobacz te偶

Nagle, ca艂kiem niespodziewanie, listonosz przesta艂 by膰 przezroczysty i niewidoczny dla dyskursu publicznego. Sta艂 si臋 kluczow膮 figur膮 w tym powa偶nym zamieszaniu, w kt贸rym gra o w艂adz臋 odbywa si臋 w tle pandemii koronawirusa.

COVID-19 nie jest w膮glikiem, ale listonosz mo偶e sta膰 si臋 no艣nikiem przesy艂ki ska偶onej. Zaczyna budzi膰 l臋k, a i sam zaczyna ba膰 si臋 swojej pracy. Elementy stroju dla dostarczyciela przesy艂ek terrorystycznych, zaprojektowane przez Ma膰ka Cholew臋, mog艂yby si臋 sprawdzi膰 i dzisiaj. To dzie艂o pokazywali艣my na wystawie Tam, gdzie ciebie nie ma聽na prze艂omie 2019 i 2020 r. Lecz to nie jedyne miejsce, w kt贸rym praca tego artysty pokazuje pora偶aj膮c膮, wcale nie tak zabawn膮, jak si臋 z pocz膮tku zdawa艂o, aktualno艣膰.

W eseju towarzysz膮cym ekspozycji pracy pt. Spo艂ecze艅stwo przemys艂owe i jego przysz艂o艣膰. Prototyp stroju ochronnego listonosza Poczty Polskiej, Maciek Cholewa pisa艂:

Prac臋 listonosza mo偶na interpretowa膰 jako zaj臋cie, kt贸re posiada wszelkie znamiona neutralno艣ci. W pewnym sensie staje si臋 on nieumy艣lnym powiernikiem wszystkich tajemnic, kt贸re kryj膮 si臋 we wn臋trzach list贸w i paczek przez niego dostarczanych 鈥 niezale偶nie od tego, czy s膮 to listy mi艂osne, czy miniaturowe bomby skierowane przeciwko jakiej艣 mniej lub bardziej konkretnej osobie. Zachowuj膮c profesjonaln膮 oboj臋tno艣膰 wobec tre艣ci komunikatu, jaki ma dostarczy膰, porusza si臋 po terenie, kt贸ry mo偶na por贸wna膰 do strefy zdemilitaryzowanej.

Pandemia koronawirusa w艂a艣nie wyrwa艂a listonoszy ze 鈥瀞trefy zdemilitaryzowanej鈥. Wrzuceni zostali na front walk politycznych, podsycanych l臋kiem przed chorob膮 i pragnieniem wykorzystania tych偶e obaw. Str贸j, zaprojektowany przez Cholew臋, staje si臋 ochronny w dw贸jnas贸b: przed zagro偶eniem niewidocznym wirusem i przed gro藕b膮 instrumentalizacji politycznej.

Pandemia przemieni艂a sens projektu artysty. Z potraktowanej z przymru偶eniem oka fantazji o zawodowej przysz艂o艣ci listonosza sta艂a si臋 empatycznym g艂osem w jego obronie i uosabianych przez niego warto艣ci. Najwa偶niejsza z nich to neutralno艣膰 wobec tre艣ci, kt贸re przesy艂amy sobie za pomoc膮 poczty, b臋d膮ca warunkiem wsp贸艂czesnego poj臋cia wolno艣ci.

Poni偶ej ca艂a tre艣膰 eseju Ma膰ka Cholewy:


Spo艂ecze艅stwo przemys艂owe i jego przysz艂o艣膰. Prototyp stroju ochronnego listonosza Poczty Polskiej

Od 1978 do 1996 roku w Stanach Zjednoczonych mia艂o miejsce jedno z najd艂u偶szych i najdro偶szych 艣ledztw w historii FBI. Zosta艂o przeprowadzone, 偶eby doprowadzi膰 do uj臋cia dzia艂aj膮cego przez kilkana艣cie lat terroryst臋, kt贸rego znakiem rozpoznawczym sta艂y si臋 艣mierciono艣ne przesy艂ki. Zanim go z艂apano, Theodore John Kaczynski przez 18 lat swojej dzia艂alno艣ci zabi艂 3 osoby i rani艂 29 innych.

Historia UNABOMBERA jest stosunkowo dobrze znana w popkulturze.

Matematyczny geniusz publikuje manifest (Spo艂ecze艅stwo przemys艂owe i jego przysz艂o艣膰), kt贸rego tre艣膰 mo偶na w uog贸lnieniu opisa膰 jako anarchistyczn膮 i antykonsumpcyjn膮. Wychodz膮c z za艂o偶enia, 偶e ekstremalne warunki wymagaj膮 ekstremalnych odpowiedzi Kaczynski posun膮艂 si臋 do terroryzmu. Z jednej strony mamy tu do czynienia z klisz膮 romantycznej walki ze spo艂ecznym wyzyskiem 鈥 no艣nej narracji, kt贸ra dobrze opowiedziana np. przez tw贸rc贸w popularnego serialu nawi膮zuj膮cego do fenomenu UNABOMBERA generuje ca艂kiem niez艂y kapita艂. Druga strona medalu jest mniej widowiskowa i wi膮偶e si臋 z prawdopodobn膮 chorob膮 psychiczn膮 Kaczynskiego, jego nieudolnymi pr贸bami adaptacji oraz innymi s艂abo艣ciami reprezentowanymi zar贸wno przez nadawc臋 艣mierciono艣nych list贸w, jak i ich symbolicznych adresat贸w, b臋d膮cych przedstawicielami sytuacjonistycznego spo艂ecze艅stwa spektaklu. Wydarzenia te m贸wi膮 nam nie tylko o tragedii ofiar poszkodowanych przez terroryst臋, ale stanowi膮 symbol materializacji niebezpiecznej tre艣ci w fizyczne zagro偶enie.

Zanim jakakolwiek przesy艂ka dotrze na miejsce, pomi臋dzy postaciami adresata i nadawcy rozci膮ga si臋 przestrze艅 wype艂niona przez instytucje oraz osoby, kt贸re je reprezentuj膮.

Prac臋 listonosza mo偶na interpretowa膰 jako zaj臋cie, kt贸re posiada wszelkie znamiona neutralno艣ci. W pewnym sensie staje si臋 on nieumy艣lnym powiernikiem wszystkich tajemnic, kt贸re kryj膮 si臋 we wn臋trzach list贸w i paczek przez niego dostarczanych 鈥 niezale偶nie od tego, czy s膮 to listy mi艂osne, czy miniaturowe bomby skierowane przeciwko jakiej艣 mniej lub bardziej konkretnej osobie. Zachowuj膮c profesjonaln膮 oboj臋tno艣膰 wobec tre艣ci komunikatu, jaki ma dostarczy膰, porusza si臋 po terenie, kt贸ry mo偶na por贸wna膰 do strefy zdemilitaryzowanej.

W Widmontologii Andrzej Marzec pisze o Jacques Derridzie, kt贸ry widzia艂 dwa powody, dla kt贸rych przesy艂ka nigdy nie by艂a w stanie dotrze膰 do wcze艣niej wyznaczonego celu. Po pierwsze interpretacja odbiorcy zawsze r贸偶ni si臋 od intencji autora, z czego wynika druga kwestia 鈥 sam list jest b艂臋dny, bo nigdy nie b臋dzie w stanie dotrze膰 do swojego odbiorcy. Filozof okre艣li艂 to mianem destinerrance, co mo偶na t艂umaczy膰 jako nietrafienie do celu, tak偶e b艂膮dzenie i chybianie. Nie dotyczy to jednak figury listonosza, kt贸ry po prostu wykonuje swoj膮 prac臋 odbieraj膮c list z jednej r臋ki, a potem przekazuj膮c go do drugiej.

Jednak co stanie si臋 wtedy, gdy niebezpieczna tre艣膰 przez przypadek wp艂ynie na listonosza? Kiedy zagubiona bomba chybi adresata i wybuchnie w drodze powrotnej do nadawcy w r臋kach niewinnego pracownika poczty?

Pod koniec 2018 roku Donald Trump i jego kilku zwolennik贸w otrzymali przesy艂ki z bombami, chocia偶 wcze艣niej przesz艂y one drobiazgow膮 kontrol臋 systemu. Zanim si臋 w nim znalaz艂y, musia艂y przej艣膰 przez r臋ce osoby, kt贸ra zosta艂a zobligowana do ich dostarczenia.

Nietrudno wyobrazi膰 sobie dystopijny 艣wiat, w kt贸rym terroryzm przybiera na sile i ze 艣wiata wirtualnego przenosi si臋 z powrotem na grunt czysto materialny. Poczta ponownie staje si臋 instytucj膮 od kt贸rej w du偶ej mierze zale偶y przep艂yw informacji. Pomimo niebezpiecznych czas贸w, listy musz膮 by膰 dostarczane z dnia na dzie艅. Praca listonosza wi膮偶e si臋 z wyj膮tkowym zagro偶eniem, na kt贸re nie mo偶e sobie pozwoli膰 instytucja poczty.