MENU
Trafostacja Sztuki w Szczecinie ul. 艢wi臋tego Ducha 4 CZYNNA Wto-Nie 11:00-19:00 +48 91 400 00 49

ODCINEK 10
SZTUKA W CZASACH ZARAZY. ZAG艁ADA LUDZKO艢CI BY艁A ROK TEMU

autor: J臋drzej Wijas
Widok wystawy
fot. Andrzej Golc

Ka偶de dzie艂o sztuki to manifestacja tego, czym jest i mo偶e by膰 dzie艂o sztuki. Ponadto, za ka偶dym dzie艂em artystycznym kryje si臋 opowie艣膰, a raczej 鈥 szereg opowie艣ci, kt贸re artefakt eliptycznie w sobie skupia. Je艣li dany wytw贸r artysty stale sk艂ania do opowiadania go na nowo, staje si臋 to probierzem jego warto艣ci. Najbardziej udane obiekty sztuki generuj膮 niesko艅czon膮 liczb臋 opowie艣ci. 鈥濶igdy nie daj膮 nam na pocz膮tku tego, co najlepsze鈥 鈥 pisa艂 Marcel Proust.

Wsp贸艂czesne dzie艂a sztuki wymagaj膮 cierpliwo艣ci. Musimy by膰 艣wiadomi, 偶e ich skr贸towa forma, szczeg贸lnie wobec publicystycznej, zaanga偶owanej literatury artystycznej, nie u艂atwia dost臋pu. J臋zyk wymaga rozumienia poj臋膰, sztuka za艣 intuicji i kontemplacji form zmys艂owych, je艣li ma by膰 przyswojona tak, jak pojmowane s膮 s艂owa 鈥 twierdzi艂 Ernst Cassirer. Intuicja to co艣 unikalnego, wrodzonego i wykszta艂conego, lecz kontemplacja jest tylko, dos艂ownie, kwesti膮 czasu.

Nie wszystek sens sztuki podawany jest nam w momencie powstania. Cz臋sto pos膮dzamy sztuk臋 o profetyczny charakter, lecz z regu艂y mylimy si臋; artysta nie jest jasnowidzem lepszym ni偶 my czy naukowcy, analitycy tera藕niejszo艣ci i futury艣ci. To nie sztuka przewiduje przysz艂o艣膰, to up艂yw czasu wyzwala nowe konteksty i perspektywy odczyta艅, daj膮c nam czas na kontemplacj臋. To my potrzebujemy czasu, by dosi臋gn膮膰 istoty artystycznego dzie艂a. Mo偶na powiedzie膰, 偶e przysz艂o艣膰 niejako jest ju偶 zdeponowana w dziele sztuki i czeka za nas.

Czas zarazy, w kt贸rym si臋 znale藕li艣my, sk艂ania do kontemplacji i zwrotu w przesz艂o艣膰. Do namys艂u nad tym, czego do艣wiadczyli艣my, w tym, nad obejrzanymi i zapami臋tanymi dzie艂ami sztuki i wystawami. Wzdragam si臋, podobnie jak pozna艅ski socjolog, prof. Marek Krajewski, nad nazwaniem tego korzy艣ci膮 wynoszon膮 z sytuacji, w kt贸rej si臋 znale藕li艣my. Nie, jeste艣my w czasie z艂ym, a nasze wielkie, zbiorowe wstrzymanie oddechu, z powrotami do przesz艂o艣ci, to tylko psychiczna reakcja na ci膮gn膮ce si臋 dni odosobnienia, w kt贸rych 偶yjemy. Nie mo偶emy o tym zapomnie膰.

Jednak偶e nic nie zwalnia z nas z my艣lenia o sztuce, nawet w momentach najg艂臋bszej nocy. Szczeg贸lnie z refleksji nad dzie艂ami, zw艂aszcza tymi, kt贸re zadawa艂y pytania i pokazywa艂y opcje odpowiedzi, zanim my zdali艣my sobie dobrze spraw臋 z wagi kie艂kuj膮cych w膮tpliwo艣ci.

Takim artystycznym dzie艂em by艂a zesz艂oroczna eskpozycja Katarzyny G贸rnej pt. 鈥瀂ag艂ada ludzko艣ci鈥. Niech nie zwiedzie nas apokaliptyczny tytu艂. Nie tylko o sam膮 zag艂ad臋 si臋 rozchodzi, lecz r贸wnie偶 o jej pod艂o偶e ideologiczne oraz polityczny i ekonomiczny potencja艂.

Katarzyna G贸rna wsp贸艂tworzy艂a w latach 90. XX w. nurt sztuki krytycznej w Polsce, nigdy p贸藕niej nie rezygnuj膮c ze niej jako narz臋dzia bolesnej weryfikacji powszechnego 鈥瀦aleniwienia ducha鈥 i zak艂贸cania oportunistycznej atmosfery pseudokompromis贸w w sferze publicznej. Tak by艂o i w przypadku instalacji, kt贸ra wype艂ni艂a jedn膮 z sal wystawienniczych Trafostacji Sztuki w maju 2019 r.

鈥瀂ag艂ada ludzko艣ci鈥 sk艂ada艂a si臋 z dw贸ch cz臋艣ci. Jedn膮 z nich stanowi艂a konstrukcja z polietylenu, roz艂o偶ona na pod艂odze, drug膮 鈥 instalacja czterech ekran贸w do ekspozycji czterokana艂owego, zsynchronizowanego wideo.

Pierwszy element, wyodr臋bniaj膮cy si臋 biel膮 sztucznego materia艂u, odtwarza艂 najstarsz膮 znan膮 konstrukcj臋 w historii ludzko艣ci. Odkryto j膮 w Jaskini Bruniquel we Francji w 1990 r. W ogromnym pomieszczeniu, przed tysi膮cami wiek贸w celowo z艂amano i z艂o偶ono ok. 400 stalagmit贸w. Wi臋kszo艣膰 z nich zosta艂a u艂o偶ona w dwa pier艣cienie 鈥 wi臋kszy o szeroko艣ci od 4 do 7 metr贸w i mniejszy o szeroko艣ci zaledwie 2 metr贸w. Pozosta艂e u艂o偶ono w cztery stosy. Wsz臋dzie dostrzegalne by艂y 艣lady ognia i resztki spalonych ko艣ci.

Badaj膮cy j膮 p贸藕niej archeolodzy (min. Francois Rouzaud, Sophie Verheyden) ustalili, 偶e konstrukcja powsta艂a ok. 176聽500 lat temu (zachowuj膮c tolerancj臋 dla kilku tysi膮cleci w ka偶d膮 stron臋). Osi膮gni臋ty wynik bada艅 oznacza艂, 偶e konstrukcja nie by艂a dzie艂em Homo sapiens, lecz poprzednik贸w naszego gatunku: Homo neanderthalensis. Z艂o偶ono艣膰 konstrukcji wskazywa艂a, 偶e pracowali zespo艂owo, byli technicznie wykwalifikowani. Musieli si臋 komunikowa膰, czyli pos艂ugiwali si臋 j臋zykiem. 艢wiadomie i w kontrolowany spos贸b u偶ywali ognia.

Jaki by艂 cel tej dok艂adnie u艂o偶onej konstrukcji, dot膮d nie wiadomo. Najcz臋stsze interpretacje wi膮偶膮 budow臋 pier艣cieni i kopc贸w ze spo艂ecznymi rytua艂ami.

Katarzyna G贸rna odtworzy艂a najstarsze dzie艂o rodzaju ludzkiego, przy u偶yciu materia艂u charakterystycznego dla epoki antropocenu, w kt贸rej 偶yjemy, mianowicie z wytrzyma艂ego, twardego plastiku. Jego zastosowanie uzasadnia艂a argumentem: to tworzywo przetrwa ludzki gatunek, b臋dzie 艣wiadkiem i dokumentem naszego ko艅ca.

Pobrzmiewa tu zar贸wno ironia wobec artystowskich ambicji spod znaku exegi monumentum aere perennius, jak i satyra na wsp贸艂czesno艣膰. Oto pierwszy znany w (pre)historii przyk艂ad zbiorowego dzia艂ania znajduje swoje odbicie w kopii z wszechobecnego, niebiodegrowalnego plastiku, kt贸rym zalewamy planet臋, a kt贸ry przetrwa膰 mo偶e r贸wnie d艂ugo, jak konstrukcja neandertalczyk贸w.

Szkodliwe dla planety tworzywa sztuczne zalewaj膮 nas, bo s膮 op艂acalne. Zar贸wno proces ich wytwarzania, jak i efekt ko艅cowy niszczy i zanieczyszcza nasz 艣wiat. Trudno go powstrzyma膰, mimo 偶e prowadzi do naszej zag艂ady (wraz z szeregiem innych, podobnych dzia艂a艅). Dlaczego? Bo jest dochodowy, bo jest synonimem finansowego zysku jednostki, kt贸ry w kapitalistycznym 艣wiecie jest uwa偶any za najwy偶sz膮 warto艣膰.

Fetyszowi pomna偶ania i kumulacji kapita艂u kosztem 偶ycia ludzi i 艣rodowiska naturalnego po艣wi臋cona jest druga cz臋艣膰 instalacji Katarzyny G贸rnej. Nad okr臋gami plastikowych stalagmit贸w artystka zamie艣ci艂a cztery owalne ekrany, na kt贸rych wy艣wietlona zosta艂a zsynchronizowana instalacja wideo. Kontynuuje ona w膮tek zgubnej rywalizacji, egoizmu elit i braku szacunku wobec ekosystem贸w. Film pokazuje hipotetyczn膮 rozmow臋 wyrachowanych przedstawicieli globalnej elity finansowej. Rozm贸wcy 艣wiadomi s膮 zagro偶e艅 zwi膮zanych z katastrof膮 klimatyczn膮, s膮 wr臋cz przekonani, 偶e ona nast膮pi. Mimo, 偶e oznacza ona zag艂ad臋 ca艂ej ludzko艣ci, sw贸j maj膮tek zamierzaj膮 po艣wi臋ci膰 tylko i wy艂膮cznie na ratowanie samych siebie, gwarantuj膮c sobie jednocze艣nie mo偶liwo艣膰 zysk贸w z apokalipsy.

Instalacja inspirowana jest artyku艂em Douglasa Rushkoffa, kt贸ry, jako uznany socjolog, zosta艂 zaproszony na poufne spotkanie 艣wiatowej finansjery w 2017 r. Mia艂 da膰 wyk艂ad o zmianach cywilizacyjnych, lecz na miejscu okaza艂o, 偶e oczekuje si臋 od niego fachowej konsultacji w przedmiocie: jak chroni膰 si臋 przed lud藕mi w obliczu kryzysu klimatycznego, bior膮c pod uwag臋, 偶e jest on synonimem kryzysu spo艂ecznego, demograficznego, politycznego i ekonomicznego?聽 Ca艂o艣膰 tego do艣wiadczenia opisa艂 w artykule 鈥濻urvival of the Richest鈥 (鈥濸rzetrwanie najbogatszych鈥). Do pr贸by odtworzenia przebiegu rozmowy, na podstawie tekstu Rushkoffa, Katarzyna G贸rna zaprosi艂a przedstawicieli polskiej lewicy intelektualnej: Micha艂a Koz艂owskiego, Jakuba Majmurka, Igora Stokfiszewskiego i Micha艂a Sutowskiego. Prezentacja przez nich kra艅cowo sprzecznych z ich przekonaniami pogl膮d贸w nie pozwala zachowa膰 powagi, co nadaje dzie艂u charakter satyryczny.

殴r贸d艂em czarnego humoru by艂a r贸wnie偶 absurdalna nieprzystawalno艣膰 wypowiedzi odgrywanych os贸b, stanowi膮cych elit臋 finansow膮, a tym samym spo艂eczn膮, do charakteru wyzwa艅. Zamiast refleksji nad wsp贸lnymi dzia艂aniami na rzecz likwidacji 藕r贸de艂 zagro偶enia, mo偶ni, w instalacji Katarzyny G贸rnej nagrani jakby ukrytymi kamerami w miejscu odosobnienia, rozwa偶aj膮 scenariusze fantastyczne i eskapistyczne, kt贸rych realizacja ma s艂u偶y膰 zachowaniu ich pozycji w hierarchii spo艂ecznej.

Dominuje my艣lenie charakterystyczne dla preppers贸w. To rodzaj subkultury,聽 charakterystyczny dla kapitalistycznego indywidualizmu, silnie obecny w USA, a polegaj膮cy na przygotowaniu siebie i swojej rodziny na apokalips臋. Prawdziwy preppers jest przekonany, 偶e w chwili kataklizmu ekologicznego, wojny nuklearnej czy epidemii b臋dzie m贸g艂 liczy膰 tylko na siebie. W zwi膮zku z tym ju偶 dzisiaj czyni okre艣lone zabiegi, kt贸re maj膮 s艂u偶y膰 zabezpieczeniu jego i najbli偶szych, kosztem losu innych ludzi.

Oczywi艣cie, preppersi s膮 zr贸偶nicowani klasowo. 艢redniacy buduj膮 cha艂upniczo schrony w piwnicach domk贸w, bardzo bogaci kupuj膮 luksusowe, wielopoziomowe i zautomatyzowane ukryte kompleksy. O tych drugich, schronach-rezydencjach, dialoguj膮 antybohaterowie Katarzyny G贸rnej, umiejscawiaj膮c je b膮d藕 pod powierzchni膮 ziemi, b膮d藕 na ksi臋偶ycu. Niemniej, jedni i drudzy preppersi w r贸wnym stopniu darz膮 nieufno艣ci膮 wsp贸lnot臋 spo艂eczn膮 i struktury polityczne (pa艅stwowe i ponadpa艅stwowe). Biedni i 艣redniacy pos膮dzaj膮 w艂adze publiczne o egoizm i alienacj臋, a bogaci 鈥 o konkurencj臋 i korupcj臋. Nikt z nich za艣 nie wierzy w ludzk膮 solidarno艣膰.

Niew膮tpliwe, na rozw贸j subkultury preppers贸w mia艂y wp艂yw charyzmatyczne hollywoodzkie fabu艂y film贸w katastroficznych. Akcja prowadzona jest zawsze z perspektywy jednego bohatera (znacznie rzadziej, oczywi艣cie, bohaterki), kt贸ry swoim sprytem, zapobiegliwo艣ci膮 czy waleczno艣ci膮 zapewnia prze偶ycie sobie i najbli偶szym osobom (ukochanej, dzieciom, jednemu dziecku). U艂atwia to uto偶samienie si臋 z protagonist膮, kt贸ry jest idealnym skupiskiem samych zalet (chcieliby艣my by膰 na jego wz贸r). Dzi臋ki temu mo偶liwe jest emocjonalne prze偶ycie fabu艂y, kt贸ra ko艅czy si臋 zwyci臋stwem naszego bohatera (rzadziej: jego ofiarn膮, heroiczn膮, u艣wi臋caj膮c膮 艣mierci膮, kt贸ra zapewnia prze偶ycie bliskim); ratuje siebie i dzieci, a zbawienie 艣wiata dokonuje si臋 przy okazji.

Powtarzalno艣膰 tej fabu艂y czyni z niej kanoniczny wzorzec o niezmiernej sile oddzia艂ywania. Ile jeste艣my w stanie przeciwstawi膰 im film贸w katastroficznych, funkcjonuj膮cych w globalnym obiegu kultury popularnej, gdzie bohater jest zbiorowy, a naczeln膮 warto艣ci膮 nie jest jednostkowe prze偶ycie, lecz solidarno艣膰 mi臋dzyludzka? Ile razy 膰wiczyli艣my uto偶samienie z prozaicznym i rozproszonym bohaterstwem, opartym na empatii i pozbawionym spektakularno艣ci, codziennym po艣wi臋ceniu dla innych?

W kontek艣cie tych rozwa偶a艅 czynionych w czasach pandemii przychodz膮 mi na my艣l dwie kiczowate superprodukcje filmowe: 鈥2012鈥 i 鈥濿orld War Z鈥. W pierwszym z nich mamy do czynienia z ukazaniem preppers贸w na skal臋 globaln膮, kt贸rzy ewakuuj膮 si臋 w gronie wybranych najbogatszych i najmo偶niejszych na ekskluzywne barki. Niby nie jest to dzia艂anie ukazane w dobrym 艣wietle, lecz to tylko z艂udzenie (zreszt膮, to wybitnie s艂aby film, dlatego mo偶e tak u偶yteczny jako przyk艂ad). Generalnie, i tak prze偶ywaj膮 ci, kt贸rym si臋 uda na bark臋 dosta膰, a w wi臋kszo艣ci s膮 to elity polityczne i gospodarcze (za wyj膮tkiem, oczywi艣cie, naszego sprytnego protagonisty i jego bliskich); symbolicznie elity 鈥瀘dkupuje鈥 prezydent USA, gin膮cy razem z lud藕mi na l膮dzie. W drugim z przywo艂anych film贸w do艣wiadczamy pandemii wirusa zamieniaj膮cego ludzi w zombie, gdzie g艂贸wny bohater, 艣ledczy z ONZ, b臋d膮cy wcielonym idea艂em cn贸t (w tej roli Brad Pitt), podejmuje dzia艂ania nie z powodu poczucia odpowiedzialno艣ci za losy ludzko艣ci, lecz w momencie zagro偶enia bezpiecze艅stwa 偶ony i dzieci. Maj膮cy z nim wsp贸艂pracowa膰 epidemiolog ginie na pocz膮tku i oczywi艣cie bohater zostaje sam. I w pojedynk臋 znajduje, w czasie w臋dr贸wki przez laboratorium, remedium na zaraz臋. Oba filmy przeciwstawiaj膮 egoizmowi klas panuj膮cych indywidualne bohaterstwo na w艂asny u偶ytek (przede wszystkim), cho膰 s膮 to przecie偶 jedynie refleksy tej samej, nieufnej postawy wobec 艣wiata i ludzi.

Czarny humor pracy Katarzyny G贸rnej ma to samo 藕r贸d艂o, kt贸re ka偶e nam dzi艣, w czasie pandemii koronawirusa, patrze膰 na fabu艂y film贸w katastroficznych jak na bajki o lataj膮cych smokach. Kompletna nieprzystawalno艣膰 do rzeczywisto艣ci. Podobnym zreszt膮 k艂amstwem operuje film i literatura popularna o Shoah, gdzie narracja prowadzona jest z perspektywy ocalonego, jakby dwudziestowieczny holocaust by艂 rodzajem wyzwania i czasem pe艂nym historii cudownych ocale艅. Wiemy przecie偶 dobrze, 偶e prawda o koszmarze II wojny 艣wiatowej nie kryje si臋 w艣r贸d garstki, kt贸ra prze偶y艂a, lecz le偶y w tych zg艂adzonych milionach ludzkich istnie艅.

Wracaj膮c do g艂贸wnego w膮tku. Dzie艂o Katarzyny G贸rnej, prezentowane w Trafostacji Sztuki rok temu, pokazywa艂o, 偶e reagowanie na nadci膮gaj膮c膮 katastrof臋 w ramach w膮skiego indywidualnego interesu, z dba艂o艣ci膮 o zachowanie wyalienowanej pozycji posiadacza kapita艂u, przyspiesza j膮 i nie stanowi remedium na jej przezwyci臋偶enie czy nawet prze偶ycie. Globalne wyzwania wymagaj膮 globalnych odpowiedzi, a w nich spo艂ecze艅stwa musz膮 wyst臋powa膰 jako podmioty zbiorowe, po艂膮czone poczuciem odpowiedzialno艣ci, a jako nie zatomizowane zbiory jednostek. Nie ma takiego schronu, kt贸ry pozwoli ukry膰 si臋 przed zag艂ad膮, niezale偶nie, czy przyjmie ona form臋 globalnego ocieplenia czy og贸lno艣wiatowego, nieznanego i zara藕liwego wirusa.

Kiedy na 艣wiecie wybuch艂a pandemia koronawirusa, w serwisach medialnych przewija艂y si臋 informacje o bajecznie bogatych preppersach, wylatuj膮cych na prywatne wyspy, od dawna przygotowanych czas 艣wiatowej katastrofy. Szybko jednak zgas艂a ich atrakcyjno艣膰 i poczytno艣膰, jak sta艂o si臋 jasne, 偶e wirus atakuje w tym samym stopniu bogatych i biednych, rozprzestrzeniaj膮c si臋 w niekontrolowany spos贸b, a skutki jego pandemii dotr膮 w wymiarze medycznym, spo艂ecznym i ekonomicznym w ka偶dy zak膮tek 艣wiata. I 偶e jednym ze sposob贸w walki z chorob膮 jest zapewnienie czasowej komfortowej izolacji spo艂ecznej wszystkim, a nie tylko wybranym.

W definicji misji Trafostacji Sztuki w Szczecinie piszemy mi臋dzy innymi o tym, 偶e, w naszym przekonaniu, 鈥瀞ztuka testuje granice przyj臋te przez spo艂ecze艅stwo鈥, stanowi膮c eksperymentaln膮 drog臋 poznania, uzupe艂niaj膮c膮 dyskurs naukowy. Trudno znale藕膰 lepsze potwierdzenie tej tezy, ni偶 przypomnienie dzi艣 zesz艂orocznej instalacji Katarzyny G贸rnej. Wymierzone w egoizm聽 uprzywilejowanych, opowiadaj膮ce si臋 za warto艣ciami wsp贸lnotowymi, dzie艂o Katarzyny G贸rnej, za po艣rednictwem gorzkiej satyry u艣wiadamia艂o, 偶e nie ma innego zbawienia od zag艂ady ludzko艣ci, jak mi臋dzyludzka solidarno艣膰 i rezygnacja z porz膮dku spo艂ecznego, kt贸ry stawia jako najwy偶sz膮 warto艣膰 zysk finansowy. Dzi艣, kiedy stajemy twarz膮 w twarz z globalnym zagro偶eniem 鈥 pandemi膮, mo偶emy zobaczy膰, 偶e dost臋pne dla nielicznych strategie ucieczki na luksusowe oazy s膮 z艂udne i nierozwi膮zuj膮ce problem贸w, a z艂o偶ono艣膰 zagro偶enia to wyzwanie dla wielu grup (medyk贸w, badaczy, s艂u偶b sanitarnych i porz膮dkowych, w艂adz administracyjnych), musz膮cych dzia艂a膰 w spos贸b skoordynowany. Nikt rozs膮dny nie pok艂ada dzi艣 nadziei w jednoosobowym bohaterze. To sprawdza si臋 tylko w filmach, kt贸rymi tak lubimy si臋 usypia膰.

Na koniec, warto wspomnie膰, 偶e profetyczny wymiar mia艂a tak偶e projekcja autorstwa Katarzyny G贸rnej, kt贸ra towarzyszy艂a tytu艂owej instalacji, umiejscowiona tu偶 przy wej艣ciu do g艂贸wnej sali ekspozycyjnej. By艂a to filmowa rejestracja interwencji artystycznej, zorganizowanej przez artystk臋, a skierowanej do pracownik贸w 艣wiatowego giganta na rynku sprzeda偶y internetowej i wysy艂ki d贸br. W nawi膮zaniu do pierwszego filmu w dziejach kinematografii 鈥 鈥濿yj艣cia robotnik贸w z fabryki鈥 braci Lumi猫re z 1895 r., zapis pokazuje wychodzenie tysi臋cy pracownik贸w sortowni o 4 rano, zm臋czonych po jedenastogodzinnej zmianie. Czeka艂o na nich has艂o 鈥濶IGDY NIE PRACUJ鈥 Guya Deborda, lidera sytuacjonist贸w francuskich, eksponowane na plecach trzech dziwnych m臋偶czyzn, jakby z innej epoki. Filmowi towarzyszy monotonny g艂os robota, czytaj膮cego manifest wzywaj膮cy do przeciwstawienia si臋 kapitalistycznemu wyzyskowi. Zach臋ca do niepos艂usze艅stwa wobec systemu, w kt贸rym praca s艂u偶y wy艂膮cznie przetrwaniu najbogatszych.

W ostatnich tygodniach w Polsce, mimo ogranicze艅, wprowadzonych w szeregu firm, pracownicy tych wielkich magazyn贸w w r贸偶nych miejscach w kraju nadal przyst臋powali i opuszczali miejsca pracy w spos贸b zagra偶aj膮cy ich zdrowiu. Ignorowano zalecenia. Dzia艂alno艣膰 globalnego pracodawcy, wskazana przez artystk臋 (a b臋d膮ca od lat przedmiotem krytyki 艣rodowisk walcz膮cych ze wsp贸艂czesnym wyzyskiem) jako szczeg贸lnie nacechowana nadu偶yciami systemu kapitalistycznego wobec pracownik贸w, sta艂a si臋 po roku widoczna dla wszystkich, w艂a艣nie w zestawieniu z aktualnym wyzwaniem epidemiologicznym. Wcze艣niej dostrzeg艂o j膮 tylko w膮skie 艣rodowisko aktywist贸w, publicyst贸w i artyst贸w.

 

zdj臋cia: widoki wystawy Katarzyny G贸rnej „Zag艂ada ludzko艣ci” w Trafostacji Sztuki w Szczecinie (2019)
fot. Andrzej Golc