MENU
Trafostacja Sztuki w Szczecinie ul. ┼Üwi─Ötego Ducha 4 OPEN Tue-Sun 11 amÔÇô7 pm +48 91 400 00 49

ODCINEK 10
SZTUKA W CZASACH ZARAZY. ZAG┼üADA LUDZKO┼ÜCI BY┼üA ROK TEMU

autor: J─Ödrzej Wijas
Widok wystawy
fot. Andrzej Golc

Sorry, this entry is only available in Polish.

Ka┼╝de dzie┼éo sztuki to manifestacja tego, czym jest i mo┼╝e by─ç dzie┼éo sztuki. Ponadto, za ka┼╝dym dzie┼éem artystycznym kryje si─Ö opowie┼Ť─ç, a raczej ÔÇô szereg opowie┼Ťci, kt├│re artefakt eliptycznie w sobie skupia. Je┼Ťli dany wytw├│r artysty stale sk┼éania do opowiadania go na nowo, staje si─Ö to probierzem jego warto┼Ťci. Najbardziej udane obiekty sztuki generuj─ů niesko┼äczon─ů liczb─Ö opowie┼Ťci. ÔÇ×Nigdy nie daj─ů nam na pocz─ůtku tego, co najlepszeÔÇŁ ÔÇô pisa┼é Marcel Proust.

Wsp├│┼éczesne dzie┼éa sztuki wymagaj─ů cierpliwo┼Ťci. Musimy by─ç ┼Ťwiadomi, ┼╝e ich skr├│towa forma, szczeg├│lnie wobec publicystycznej, zaanga┼╝owanej literatury artystycznej, nie u┼éatwia dost─Öpu. J─Özyk wymaga rozumienia poj─Ö─ç, sztuka za┼Ť intuicji i kontemplacji form zmys┼éowych, je┼Ťli ma by─ç przyswojona tak, jak pojmowane s─ů s┼éowa ÔÇô twierdzi┼é Ernst Cassirer. Intuicja to co┼Ť unikalnego, wrodzonego i wykszta┼éconego, lecz kontemplacja jest tylko, dos┼éownie, kwesti─ů czasu.

Nie wszystek sens sztuki podawany jest nam w momencie powstania. Cz─Östo pos─ůdzamy sztuk─Ö o profetyczny charakter, lecz z regu┼éy mylimy si─Ö; artysta nie jest jasnowidzem lepszym ni┼╝ my czy naukowcy, analitycy tera┼║niejszo┼Ťci i futury┼Ťci. To nie sztuka przewiduje przysz┼éo┼Ť─ç, to up┼éyw czasu wyzwala nowe konteksty i perspektywy odczyta┼ä, daj─ůc nam czas na kontemplacj─Ö. To my potrzebujemy czasu, by dosi─Ögn─ů─ç istoty artystycznego dzie┼éa. Mo┼╝na powiedzie─ç, ┼╝e przysz┼éo┼Ť─ç niejako jest ju┼╝ zdeponowana w dziele sztuki i czeka za nas.

Czas zarazy, w kt├│rym si─Ö znale┼║li┼Ťmy, sk┼éania do kontemplacji i zwrotu w przesz┼éo┼Ť─ç. Do namys┼éu nad tym, czego do┼Ťwiadczyli┼Ťmy, w tym, nad obejrzanymi i zapami─Ötanymi dzie┼éami sztuki i wystawami. Wzdragam si─Ö, podobnie jak pozna┼äski socjolog, prof. Marek Krajewski, nad nazwaniem tego korzy┼Ťci─ů wynoszon─ů z sytuacji, w kt├│rej si─Ö znale┼║li┼Ťmy. Nie, jeste┼Ťmy w czasie z┼éym, a nasze wielkie, zbiorowe wstrzymanie oddechu, z powrotami do przesz┼éo┼Ťci, to tylko psychiczna reakcja na ci─ůgn─ůce si─Ö dni odosobnienia, w kt├│rych ┼╝yjemy. Nie mo┼╝emy o tym zapomnie─ç.

Jednak┼╝e nic nie zwalnia z nas z my┼Ťlenia o sztuce, nawet w momentach najg┼é─Öbszej nocy. Szczeg├│lnie z refleksji nad dzie┼éami, zw┼éaszcza tymi, kt├│re zadawa┼éy pytania i pokazywa┼éy opcje odpowiedzi, zanim my zdali┼Ťmy sobie dobrze spraw─Ö z wagi kie┼ékuj─ůcych w─ůtpliwo┼Ťci.

Takim artystycznym dzie┼éem by┼éa zesz┼éoroczna eskpozycja Katarzyny G├│rnej pt. ÔÇ×Zag┼éada ludzko┼ŤciÔÇŁ. Niech nie zwiedzie nas apokaliptyczny tytu┼é. Nie tylko o sam─ů zag┼éad─Ö si─Ö rozchodzi, lecz r├│wnie┼╝ o jej pod┼éo┼╝e ideologiczne oraz polityczny i ekonomiczny potencja┼é.

Katarzyna G├│rna wsp├│┼étworzy┼éa w latach 90. XX w. nurt sztuki krytycznej w Polsce, nigdy p├│┼║niej nie rezygnuj─ůc ze niej jako narz─Ödzia bolesnej weryfikacji powszechnego ÔÇ×zaleniwienia duchaÔÇŁ i zak┼é├│cania oportunistycznej atmosfery pseudokompromis├│w w sferze publicznej. Tak by┼éo i w przypadku instalacji, kt├│ra wype┼éni┼éa jedn─ů z sal wystawienniczych Trafostacji Sztuki w maju 2019 r.

ÔÇ×Zag┼éada ludzko┼ŤciÔÇŁ sk┼éada┼éa si─Ö z dw├│ch cz─Ö┼Ťci. Jedn─ů z nich stanowi┼éa konstrukcja z polietylenu, roz┼éo┼╝ona na pod┼éodze, drug─ů ÔÇô instalacja czterech ekran├│w do ekspozycji czterokana┼éowego, zsynchronizowanego wideo.

Pierwszy element, wyodr─Öbniaj─ůcy si─Ö biel─ů sztucznego materia┼éu, odtwarza┼é najstarsz─ů znan─ů konstrukcj─Ö w historii ludzko┼Ťci. Odkryto j─ů w Jaskini Bruniquel we Francji w 1990 r. W ogromnym pomieszczeniu, przed tysi─ůcami wiek├│w celowo z┼éamano i z┼éo┼╝ono ok. 400 stalagmit├│w. Wi─Ökszo┼Ť─ç z nich zosta┼éa u┼éo┼╝ona w dwa pier┼Ťcienie ÔÇô wi─Ökszy o szeroko┼Ťci od 4 do 7 metr├│w i mniejszy o szeroko┼Ťci zaledwie 2 metr├│w. Pozosta┼ée u┼éo┼╝ono w cztery stosy. Wsz─Ödzie dostrzegalne by┼éy ┼Ťlady ognia i resztki spalonych ko┼Ťci.

Badaj─ůcy j─ů p├│┼║niej archeolodzy (min. Francois Rouzaud, Sophie Verheyden) ustalili, ┼╝e konstrukcja powsta┼éa ok. 176┬á500 lat temu (zachowuj─ůc tolerancj─Ö dla kilku tysi─ůcleci w ka┼╝d─ů stron─Ö). Osi─ůgni─Öty wynik bada┼ä oznacza┼é, ┼╝e konstrukcja nie by┼éa dzie┼éem Homo sapiens, lecz poprzednik├│w naszego gatunku: Homo neanderthalensis. Z┼éo┼╝ono┼Ť─ç konstrukcji wskazywa┼éa, ┼╝e pracowali zespo┼éowo, byli technicznie wykwalifikowani. Musieli si─Ö komunikowa─ç, czyli pos┼éugiwali si─Ö j─Özykiem. ┼Üwiadomie i w kontrolowany spos├│b u┼╝ywali ognia.

Jaki by┼é cel tej dok┼éadnie u┼éo┼╝onej konstrukcji, dot─ůd nie wiadomo. Najcz─Östsze interpretacje wi─ů┼╝─ů budow─Ö pier┼Ťcieni i kopc├│w ze spo┼éecznymi rytua┼éami.

Katarzyna G├│rna odtworzy┼éa najstarsze dzie┼éo rodzaju ludzkiego, przy u┼╝yciu materia┼éu charakterystycznego dla epoki antropocenu, w kt├│rej ┼╝yjemy, mianowicie z wytrzyma┼éego, twardego plastiku. Jego zastosowanie uzasadnia┼éa argumentem: to tworzywo przetrwa ludzki gatunek, b─Ödzie ┼Ťwiadkiem i dokumentem naszego ko┼äca.

Pobrzmiewa tu zar├│wno ironia wobec artystowskich ambicji spod znaku exegi monumentum aere perennius, jak i satyra na wsp├│┼éczesno┼Ť─ç. Oto pierwszy znany w (pre)historii przyk┼éad zbiorowego dzia┼éania znajduje swoje odbicie w kopii z wszechobecnego, niebiodegrowalnego plastiku, kt├│rym zalewamy planet─Ö, a kt├│ry przetrwa─ç mo┼╝e r├│wnie d┼éugo, jak konstrukcja neandertalczyk├│w.

Szkodliwe dla planety tworzywa sztuczne zalewaj─ů nas, bo s─ů op┼éacalne. Zar├│wno proces ich wytwarzania, jak i efekt ko┼äcowy niszczy i zanieczyszcza nasz ┼Ťwiat. Trudno go powstrzyma─ç, mimo ┼╝e prowadzi do naszej zag┼éady (wraz z szeregiem innych, podobnych dzia┼éa┼ä). Dlaczego? Bo jest dochodowy, bo jest synonimem finansowego zysku jednostki, kt├│ry w kapitalistycznym ┼Ťwiecie jest uwa┼╝any za najwy┼╝sz─ů warto┼Ť─ç.

Fetyszowi pomna┼╝ania i kumulacji kapita┼éu kosztem ┼╝ycia ludzi i ┼Ťrodowiska naturalnego po┼Ťwi─Öcona jest druga cz─Ö┼Ť─ç instalacji Katarzyny G├│rnej. Nad okr─Ögami plastikowych stalagmit├│w artystka zamie┼Ťci┼éa cztery owalne ekrany, na kt├│rych wy┼Ťwietlona zosta┼éa zsynchronizowana instalacja wideo. Kontynuuje ona w─ůtek zgubnej rywalizacji, egoizmu elit i braku szacunku wobec ekosystem├│w. Film pokazuje hipotetyczn─ů rozmow─Ö wyrachowanych przedstawicieli globalnej elity finansowej. Rozm├│wcy ┼Ťwiadomi s─ů zagro┼╝e┼ä zwi─ůzanych z katastrof─ů klimatyczn─ů, s─ů wr─Öcz przekonani, ┼╝e ona nast─ůpi. Mimo, ┼╝e oznacza ona zag┼éad─Ö ca┼éej ludzko┼Ťci, sw├│j maj─ůtek zamierzaj─ů po┼Ťwi─Öci─ç tylko i wy┼é─ůcznie na ratowanie samych siebie, gwarantuj─ůc sobie jednocze┼Ťnie mo┼╝liwo┼Ť─ç zysk├│w z apokalipsy.

Instalacja inspirowana jest artyku┼éem Douglasa Rushkoffa, kt├│ry, jako uznany socjolog, zosta┼é zaproszony na poufne spotkanie ┼Ťwiatowej finansjery w 2017 r. Mia┼é da─ç wyk┼éad o zmianach cywilizacyjnych, lecz na miejscu okaza┼éo, ┼╝e oczekuje si─Ö od niego fachowej konsultacji w przedmiocie: jak chroni─ç si─Ö przed lud┼║mi w obliczu kryzysu klimatycznego, bior─ůc pod uwag─Ö, ┼╝e jest on synonimem kryzysu spo┼éecznego, demograficznego, politycznego i ekonomicznego?┬á Ca┼éo┼Ť─ç tego do┼Ťwiadczenia opisa┼é w artykule ÔÇ×Survival of the RichestÔÇŁ (ÔÇ×Przetrwanie najbogatszychÔÇŁ). Do pr├│by odtworzenia przebiegu rozmowy, na podstawie tekstu Rushkoffa, Katarzyna G├│rna zaprosi┼éa przedstawicieli polskiej lewicy intelektualnej: Micha┼éa Koz┼éowskiego, Jakuba Majmurka, Igora Stokfiszewskiego i Micha┼éa Sutowskiego. Prezentacja przez nich kra┼äcowo sprzecznych z ich przekonaniami pogl─ůd├│w nie pozwala zachowa─ç powagi, co nadaje dzie┼éu charakter satyryczny.

┼╣r├│d┼éem czarnego humoru by┼éa r├│wnie┼╝ absurdalna nieprzystawalno┼Ť─ç wypowiedzi odgrywanych os├│b, stanowi─ůcych elit─Ö finansow─ů, a tym samym spo┼éeczn─ů, do charakteru wyzwa┼ä. Zamiast refleksji nad wsp├│lnymi dzia┼éaniami na rzecz likwidacji ┼║r├│de┼é zagro┼╝enia, mo┼╝ni, w instalacji Katarzyny G├│rnej nagrani jakby ukrytymi kamerami w miejscu odosobnienia, rozwa┼╝aj─ů scenariusze fantastyczne i eskapistyczne, kt├│rych realizacja ma s┼éu┼╝y─ç zachowaniu ich pozycji w hierarchii spo┼éecznej.

Dominuje my┼Ťlenie charakterystyczne dla preppers├│w. To rodzaj subkultury,┬á charakterystyczny dla kapitalistycznego indywidualizmu, silnie obecny w USA, a polegaj─ůcy na przygotowaniu siebie i swojej rodziny na apokalips─Ö. Prawdziwy preppers jest przekonany, ┼╝e w chwili kataklizmu ekologicznego, wojny nuklearnej czy epidemii b─Ödzie m├│g┼é liczy─ç tylko na siebie. W zwi─ůzku z tym ju┼╝ dzisiaj czyni okre┼Ťlone zabiegi, kt├│re maj─ů s┼éu┼╝y─ç zabezpieczeniu jego i najbli┼╝szych, kosztem losu innych ludzi.

Oczywi┼Ťcie, preppersi s─ů zr├│┼╝nicowani klasowo. ┼Üredniacy buduj─ů cha┼éupniczo schrony w piwnicach domk├│w, bardzo bogaci kupuj─ů luksusowe, wielopoziomowe i zautomatyzowane ukryte kompleksy. O tych drugich, schronach-rezydencjach, dialoguj─ů antybohaterowie Katarzyny G├│rnej, umiejscawiaj─ůc je b─ůd┼║ pod powierzchni─ů ziemi, b─ůd┼║ na ksi─Ö┼╝ycu. Niemniej, jedni i drudzy preppersi w r├│wnym stopniu darz─ů nieufno┼Ťci─ů wsp├│lnot─Ö spo┼éeczn─ů i struktury polityczne (pa┼ästwowe i ponadpa┼ästwowe). Biedni i ┼Ťredniacy pos─ůdzaj─ů w┼éadze publiczne o egoizm i alienacj─Ö, a bogaci ÔÇô o konkurencj─Ö i korupcj─Ö. Nikt z nich za┼Ť nie wierzy w ludzk─ů solidarno┼Ť─ç.

Niew─ůtpliwe, na rozw├│j subkultury preppers├│w mia┼éy wp┼éyw charyzmatyczne hollywoodzkie fabu┼éy film├│w katastroficznych. Akcja prowadzona jest zawsze z perspektywy jednego bohatera (znacznie rzadziej, oczywi┼Ťcie, bohaterki), kt├│ry swoim sprytem, zapobiegliwo┼Ťci─ů czy waleczno┼Ťci─ů zapewnia prze┼╝ycie sobie i najbli┼╝szym osobom (ukochanej, dzieciom, jednemu dziecku). U┼éatwia to uto┼╝samienie si─Ö z protagonist─ů, kt├│ry jest idealnym skupiskiem samych zalet (chcieliby┼Ťmy by─ç na jego wz├│r). Dzi─Öki temu mo┼╝liwe jest emocjonalne prze┼╝ycie fabu┼éy, kt├│ra ko┼äczy si─Ö zwyci─Östwem naszego bohatera (rzadziej: jego ofiarn─ů, heroiczn─ů, u┼Ťwi─Öcaj─ůc─ů ┼Ťmierci─ů, kt├│ra zapewnia prze┼╝ycie bliskim); ratuje siebie i dzieci, a zbawienie ┼Ťwiata dokonuje si─Ö przy okazji.

Powtarzalno┼Ť─ç tej fabu┼éy czyni z niej kanoniczny wzorzec o niezmiernej sile oddzia┼éywania. Ile jeste┼Ťmy w stanie przeciwstawi─ç im film├│w katastroficznych, funkcjonuj─ůcych w globalnym obiegu kultury popularnej, gdzie bohater jest zbiorowy, a naczeln─ů warto┼Ťci─ů nie jest jednostkowe prze┼╝ycie, lecz solidarno┼Ť─ç mi─Ödzyludzka? Ile razy ─çwiczyli┼Ťmy uto┼╝samienie z prozaicznym i rozproszonym bohaterstwem, opartym na empatii i pozbawionym spektakularno┼Ťci, codziennym po┼Ťwi─Öceniu dla innych?

W kontek┼Ťcie tych rozwa┼╝a┼ä czynionych w czasach pandemii przychodz─ů mi na my┼Ťl dwie kiczowate superprodukcje filmowe: ÔÇ×2012ÔÇŁ i ÔÇ×World War ZÔÇŁ. W pierwszym z nich mamy do czynienia z ukazaniem preppers├│w na skal─Ö globaln─ů, kt├│rzy ewakuuj─ů si─Ö w gronie wybranych najbogatszych i najmo┼╝niejszych na ekskluzywne barki. Niby nie jest to dzia┼éanie ukazane w dobrym ┼Ťwietle, lecz to tylko z┼éudzenie (zreszt─ů, to wybitnie s┼éaby film, dlatego mo┼╝e tak u┼╝yteczny jako przyk┼éad). Generalnie, i tak prze┼╝ywaj─ů ci, kt├│rym si─Ö uda na bark─Ö dosta─ç, a w wi─Ökszo┼Ťci s─ů to elity polityczne i gospodarcze (za wyj─ůtkiem, oczywi┼Ťcie, naszego sprytnego protagonisty i jego bliskich); symbolicznie elity ÔÇ×odkupujeÔÇŁ prezydent USA, gin─ůcy razem z lud┼║mi na l─ůdzie. W drugim z przywo┼éanych film├│w do┼Ťwiadczamy pandemii wirusa zamieniaj─ůcego ludzi w zombie, gdzie g┼é├│wny bohater, ┼Ťledczy z ONZ, b─Öd─ůcy wcielonym idea┼éem cn├│t (w tej roli Brad Pitt), podejmuje dzia┼éania nie z powodu poczucia odpowiedzialno┼Ťci za losy ludzko┼Ťci, lecz w momencie zagro┼╝enia bezpiecze┼ästwa ┼╝ony i dzieci. Maj─ůcy z nim wsp├│┼épracowa─ç epidemiolog ginie na pocz─ůtku i oczywi┼Ťcie bohater zostaje sam. I w pojedynk─Ö znajduje, w czasie w─Ödr├│wki przez laboratorium, remedium na zaraz─Ö. Oba filmy przeciwstawiaj─ů egoizmowi klas panuj─ůcych indywidualne bohaterstwo na w┼éasny u┼╝ytek (przede wszystkim), cho─ç s─ů to przecie┼╝ jedynie refleksy tej samej, nieufnej postawy wobec ┼Ťwiata i ludzi.

Czarny humor pracy Katarzyny G├│rnej ma to samo ┼║r├│d┼éo, kt├│re ka┼╝e nam dzi┼Ť, w czasie pandemii koronawirusa, patrze─ç na fabu┼éy film├│w katastroficznych jak na bajki o lataj─ůcych smokach. Kompletna nieprzystawalno┼Ť─ç do rzeczywisto┼Ťci. Podobnym zreszt─ů k┼éamstwem operuje film i literatura popularna o Shoah, gdzie narracja prowadzona jest z perspektywy ocalonego, jakby dwudziestowieczny holocaust by┼é rodzajem wyzwania i czasem pe┼énym historii cudownych ocale┼ä. Wiemy przecie┼╝ dobrze, ┼╝e prawda o koszmarze II wojny ┼Ťwiatowej nie kryje si─Ö w┼Ťr├│d garstki, kt├│ra prze┼╝y┼éa, lecz le┼╝y w tych zg┼éadzonych milionach ludzkich istnie┼ä.

Wracaj─ůc do g┼é├│wnego w─ůtku. Dzie┼éo Katarzyny G├│rnej, prezentowane w Trafostacji Sztuki rok temu, pokazywa┼éo, ┼╝e reagowanie na nadci─ůgaj─ůc─ů katastrof─Ö w ramach w─ůskiego indywidualnego interesu, z dba┼éo┼Ťci─ů o zachowanie wyalienowanej pozycji posiadacza kapita┼éu, przyspiesza j─ů i nie stanowi remedium na jej przezwyci─Ö┼╝enie czy nawet prze┼╝ycie. Globalne wyzwania wymagaj─ů globalnych odpowiedzi, a w nich spo┼éecze┼ästwa musz─ů wyst─Öpowa─ç jako podmioty zbiorowe, po┼é─ůczone poczuciem odpowiedzialno┼Ťci, a jako nie zatomizowane zbiory jednostek. Nie ma takiego schronu, kt├│ry pozwoli ukry─ç si─Ö przed zag┼éad─ů, niezale┼╝nie, czy przyjmie ona form─Ö globalnego ocieplenia czy og├│lno┼Ťwiatowego, nieznanego i zara┼║liwego wirusa.

Kiedy na ┼Ťwiecie wybuch┼éa pandemia koronawirusa, w serwisach medialnych przewija┼éy si─Ö informacje o bajecznie bogatych preppersach, wylatuj─ůcych na prywatne wyspy, od dawna przygotowanych czas ┼Ťwiatowej katastrofy. Szybko jednak zgas┼éa ich atrakcyjno┼Ť─ç i poczytno┼Ť─ç, jak sta┼éo si─Ö jasne, ┼╝e wirus atakuje w tym samym stopniu bogatych i biednych, rozprzestrzeniaj─ůc si─Ö w niekontrolowany spos├│b, a skutki jego pandemii dotr─ů w wymiarze medycznym, spo┼éecznym i ekonomicznym w ka┼╝dy zak─ůtek ┼Ťwiata. I ┼╝e jednym ze sposob├│w walki z chorob─ů jest zapewnienie czasowej komfortowej izolacji spo┼éecznej wszystkim, a nie tylko wybranym.

W definicji misji Trafostacji Sztuki w Szczecinie piszemy mi─Ödzy innymi o tym, ┼╝e, w naszym przekonaniu, ÔÇ×sztuka testuje granice przyj─Öte przez spo┼éecze┼ästwoÔÇŁ, stanowi─ůc eksperymentaln─ů drog─Ö poznania, uzupe┼éniaj─ůc─ů dyskurs naukowy. Trudno znale┼║─ç lepsze potwierdzenie tej tezy, ni┼╝ przypomnienie dzi┼Ť zesz┼éorocznej instalacji Katarzyny G├│rnej. Wymierzone w egoizm┬á uprzywilejowanych, opowiadaj─ůce si─Ö za warto┼Ťciami wsp├│lnotowymi, dzie┼éo Katarzyny G├│rnej, za po┼Ťrednictwem gorzkiej satyry u┼Ťwiadamia┼éo, ┼╝e nie ma innego zbawienia od zag┼éady ludzko┼Ťci, jak mi─Ödzyludzka solidarno┼Ť─ç i rezygnacja z porz─ůdku spo┼éecznego, kt├│ry stawia jako najwy┼╝sz─ů warto┼Ť─ç zysk finansowy. Dzi┼Ť, kiedy stajemy twarz─ů w twarz z globalnym zagro┼╝eniem ÔÇô pandemi─ů, mo┼╝emy zobaczy─ç, ┼╝e dost─Öpne dla nielicznych strategie ucieczki na luksusowe oazy s─ů z┼éudne i nierozwi─ůzuj─ůce problem├│w, a z┼éo┼╝ono┼Ť─ç zagro┼╝enia to wyzwanie dla wielu grup (medyk├│w, badaczy, s┼éu┼╝b sanitarnych i porz─ůdkowych, w┼éadz administracyjnych), musz─ůcych dzia┼éa─ç w spos├│b skoordynowany. Nikt rozs─ůdny nie pok┼éada dzi┼Ť nadziei w jednoosobowym bohaterze. To sprawdza si─Ö tylko w filmach, kt├│rymi tak lubimy si─Ö usypia─ç.

Na koniec, warto wspomnie─ç, ┼╝e profetyczny wymiar mia┼éa tak┼╝e projekcja autorstwa Katarzyny G├│rnej, kt├│ra towarzyszy┼éa tytu┼éowej instalacji, umiejscowiona tu┼╝ przy wej┼Ťciu do g┼é├│wnej sali ekspozycyjnej. By┼éa to filmowa rejestracja interwencji artystycznej, zorganizowanej przez artystk─Ö, a skierowanej do pracownik├│w ┼Ťwiatowego giganta na rynku sprzeda┼╝y internetowej i wysy┼éki d├│br. W nawi─ůzaniu do pierwszego filmu w dziejach kinematografii ÔÇô ÔÇ×Wyj┼Ťcia robotnik├│w z fabrykiÔÇŁ braci Lumi├Ęre z 1895 r., zapis pokazuje wychodzenie tysi─Öcy pracownik├│w sortowni o 4 rano, zm─Öczonych po jedenastogodzinnej zmianie. Czeka┼éo na nich has┼éo ÔÇ×NIGDY NIE PRACUJÔÇŁ Guya Deborda, lidera sytuacjonist├│w francuskich, eksponowane na plecach trzech dziwnych m─Ö┼╝czyzn, jakby z innej epoki. Filmowi towarzyszy monotonny g┼éos robota, czytaj─ůcego manifest wzywaj─ůcy do przeciwstawienia si─Ö kapitalistycznemu wyzyskowi. Zach─Öca do niepos┼éusze┼ästwa wobec systemu, w kt├│rym praca s┼éu┼╝y wy┼é─ůcznie przetrwaniu najbogatszych.

W ostatnich tygodniach w Polsce, mimo ogranicze┼ä, wprowadzonych w szeregu firm, pracownicy tych wielkich magazyn├│w w r├│┼╝nych miejscach w kraju nadal przyst─Öpowali i opuszczali miejsca pracy w spos├│b zagra┼╝aj─ůcy ich zdrowiu. Ignorowano zalecenia. Dzia┼éalno┼Ť─ç globalnego pracodawcy, wskazana przez artystk─Ö (a b─Öd─ůca od lat przedmiotem krytyki ┼Ťrodowisk walcz─ůcych ze wsp├│┼éczesnym wyzyskiem) jako szczeg├│lnie nacechowana nadu┼╝yciami systemu kapitalistycznego wobec pracownik├│w, sta┼éa si─Ö po roku widoczna dla wszystkich, w┼éa┼Ťnie w zestawieniu z aktualnym wyzwaniem epidemiologicznym. Wcze┼Ťniej dostrzeg┼éo j─ů tylko w─ůskie ┼Ťrodowisko aktywist├│w, publicyst├│w i artyst├│w.

 

zdj─Öcia: widoki wystawy Katarzyny G├│rnej “Zag┼éada ludzko┼Ťci” w Trafostacji Sztuki w Szczecinie (2019)
fot. Andrzej Golc