MENU
Trafostacja Sztuki w Szczecinie ul. Świętego Ducha 4 CZYNNA Wto-Nie 11:00-19:00 +48 91 400 00 49
Edukacja ├Ś headshots ├Ś TEKSTY ├Ś Wystawy

POLISH-CAPITALISM-PUNK KONTRA WEIRDCORE

Tekst Bartka Zask├│rskiego, towarzysz─ůcy wystawie "Z buta wje┼╝d┼╝am" Micha┼éa Mali┼äskiego i Paw┼éa Zi─Öby, prezentowanej w ramach trzeciej ods┼éony cyklu "Headshots".

Bezwstydni o ograniczonej pokorze, wje┼╝d┼╝aj─ůcy z buta na salony sztuki. Zdaj─Ö si─Ö, ┼╝e po latach ciszy i dekadencji, krakowscy tw├│rcy zaczynaj─ů od┼╝ywa─ç. Zaraz za grup─ů artystyczn─ů Potencja i malarzem oraz tatuatorem Mateuszem Sarzy┼äskim ┼Ťmia┼éo drepcze kolejne pokolenie a w nim Micha┼é i Pawe┼é. Kierowani jakim┼Ť nieokre┼Ťlonym impulsem, postanowili malowa─ç sytuacje kojarz─ůce si─Ö z upalnymi, wakacyjnymi dniami. Ogl─ůdamy te wakacje z dw├│ch perspektyw. Na obrazach Micha┼éa jest to spojrzenie cz┼éowieka, kt├│ry wyjecha┼é na wczasy, ale wcale si─Ö nimi nie cieszy. Wr─Öcz przeciwnie, nie potrafi si─Ö w tej sytuacji odnale┼║─ç i m─Öczy si─Ö, wykonuj─ůc nadludzki wysi┼éek, ┼╝eby si─Ö nie m─Öczy─ç. W przypadku Paw┼éa wczasy ogl─ůdamy z perspektywy: le┼╝ak├│w, p┼éot├│w, billboard├│w, butelek z kremami do opalania, ale nigdy z perspektywy cz┼éowieka. Cz┼éowiek zosta┼é zdetronizowany i nie wiadomo, co s─ůdzi o wczasach.

Na obrazach Micha┼éa krymina┼é i sensacja z wczesnych lat 90. mieszaj─ů si─Ö z przykrymi marzeniami sennymi prywatnego detektywa i biznesmena Krzysztofa Rutkowskiego. To early-polish-capitalism-punk (tak jak cyberpunk czy steampunk), zgrzyt pomi─Ödzy codzienno┼Ťci─ů ostatniej dekady ubieg┼éego wieku a wyobra┼╝eniami mitycznego Zachodu. Hipotetyczny Polak, bohater tej opowie┼Ťci sensacyjnej, postanawia wyjecha─ç na wczasy do nowoczesnego kurortu gdzie┼Ť na Mazurach. W tym kurorcie odnajduje wiele przedmiot├│w, sugeruj─ůcych skok cywilizacyjny: koc z galopuj─ůcym koniem, zapalniczk─Ö z przedstawieniem kobiety w klimacie soft-porno, plastikowe palmy, ponton przedstawiaj─ůcy weso┼éego zwierzaka. Wieczorem ogl─ůda piracki VHS z filmem M┼éode Wilki. Jednak widzi r├│wnie┼╝ niepokoj─ůce, nie daj─ůce si─Ö wyja┼Ťni─ç zdarzenia i sytuacje. Prze┼Ťladuje go pewien m─Ö┼╝czyzna, chodz─ůcy w marynarce w 35┬░C upale. Czy ten cz┼éowiek jest z ZUS-u? Czy wie o przekr─Ötach finansowych naszego bohatera?

Warto r├│wnie┼╝ odnotowa─ç, ┼╝e Micha┼é pochodzi z tego samego miasta co raper Rzabka (co wi─Öcej, Micha┼é zajmuje si─Ö r├│wnie┼╝ fotografi─ů i wykona┼é sesj─Ö fotograficzn─ů Rzabki). Raper ten zas┼éyn─ů┼é tekstem ÔÇ×Jestem ┼Ťmieciem/Nie nie nie/Strzelam sobie/Beng beng bengÔÇŁ. Te wszystkie przedmioty i sytuacje, kt├│re maluje Micha┼é, stwarza┼éy i stwarzaj─ů pozory ┼╝ycia w luksusie, kt├│rych widocznie bardzo mocno potrzebujemy, ┼╝eby nigdy nie nawiedzi┼éa nas my┼Ťl o tym, ┼╝e si─Ö jest ┼Ťmieciem.

Obrazy Paw┼éa rozgrywaj─ů si─Ö w nieznanym pa┼ästwie. By─ç mo┼╝e to weirdcoreÔÇÖowa postpolska, by─ç mo┼╝e fikcyjne mikropa┼ästewko wielko┼Ťci Legnicy by┼éego bloku komunistycznego. Bohaterami obraz├│w Paw┼éa s─ů liminalne przestrzenie. Te krajobrazy znajduj─ů si─Ö w opustosza┼éym, p┼éaskim ┼Ťwiecie. Jakie┼Ť figury snuj─ů si─Ö po horyzoncie, tu i tam widujemy dziwaczne konstrukcje, jednak nie wiadomo sk─ůd si─Ö one wzi─Ö┼éy, kto lub co je stworzy┼éo i czemu to wszystko ma s┼éu┼╝y─ç. Trwa po┼éudnie, cienie s─ů d┼éugie, ale nie s┼éycha─ç ┼╝adnych audycji radiowych. Nic nie s┼éycha─ç ÔÇô ani ┼Ťpiewu ptak├│w, ani buczenia transformator├│w. Niepok├│j, kt├│ry widywa┼éem na obrazach Giorgio de Chirico nawiedzi┼é polsk─ů wie┼Ť znajduj─ůc─ů si─Ö w okolicy trasy szybkiego ruchu. Krajobraz, w kt├│rym wydarzaj─ů si─Ö jakie┼Ť zupe┼énie bezsensowne rzeczy, podsk├│rna dziwno┼Ť─ç i niepok├│j. Czasem schodzimy pod ziemi─Ö. Tam jest ┼Ťwiat przypominaj─ůcy levele z pierwszego QuakeÔÇÖa: po┼é─ůczenie gotyckich katedr, fabryk, organicznych tekstur niskiej rozdzielczo┼Ťci oraz umownego ┼Ťwiat┼éa.

Po tym ┼Ťwiecie mo┼╝na snu─ç si─Ö tylko z w┼é─ůczonym kodem noclip: na przenikanie przez ┼Ťciany.

Obrazy Paw┼éa s─ů nieludzkie. To znaczy, cz┼éowiek jest cz─Östo ÔÇô nawet je┼Ťli wyst─Öpuje na pierwszym planie ÔÇô ma┼éo wa┼╝ny, jest czym┼Ť, co si─Ö przypadkiem wydarza. Nie ma wi─Öcej do powiedzenia ni┼╝ billboard, p┼éotek albo domek. Jest jedn─ů z rzeczy, przedmiot├│w, nie jest bardziej wa┼╝ny, mo┼╝e nawet mniej. Przez to bohaterem obraz├│w Paw┼éa jest ┼Ťwiat, a nie cz┼éowiek w nim. Cz┼éowiek si─Ö tylko pl─ůcze, wa┼é─Ösa po tym niesamowitym, niezrozumia┼éym ┼Ťwiecie pe┼énym billboard├│w i p┼éotk├│w, wykonuj─ůc bezsensowne gesty.

Tw├│rczo┼Ť─ç Paw┼éa i Micha┼éa spotyka si─Ö w miejscu, w kt├│rym codzienna, zwyczajna rzeczywisto┼Ť─ç ujawnia nieci─ůg┼éo┼Ť─ç, co┼Ť zaczyna zgrzyta─ç. W├│wczas codzienno┼Ť─ç, zupe┼énie nieoczekiwanie, zaczyna nosi─ç cechy horroru. Ale w┼éa┼Ťciwie nie wiadomo dlaczego tak si─Ö dzieje. Jest przyt┼éaczaj─ůco, a wszystko, co si─Ö wydarza, posiada w sobie niewys┼éowion─ů gro┼║b─Ö ÔÇô wspomnienie najgorszych wakacji w ┼╝yciu albo strach przed tym, ┼╝e jestem tak samo wa┼╝ny jak p┼éotek rzucaj─ůcy d┼éugi cie┼ä. ┼╗adne rytualne stawianie ┼Ťwieczek albo naci─ůganie na g┼éow─Ö koca z nadrukiem galopuj─ůcego konia nas nie uratuje.