MENU
Trafostacja Sztuki w Szczecinie ul. 艢wi臋tego Ducha 4 CZYNNA Wto-Nie 11:00-19:00 +48 91 400 00 49

MAREK RACHWALIK
VULGAR DISPLAY OF MAREK

Widok wystawy
fot. Andrzej Golc

Szczeci艅ska wystawa Marka Rachwalika prezentuje najpe艂niejszy aktualny zestaw jego malarstwa powsta艂ego z inspiracji estetyk膮 metalow膮. Ten g艂贸wny motyw przewodni pokazu nie wyczerpuje jednak potencja艂u interpretacyjnego jego sztuki. Za precyzyjnym i warsztatowo kunsztownym malarstwem stoi wizja pe艂na paradoks贸w: marno艣ci uznanych ludzkich warto艣ci z jednoczesn膮 afirmacj膮 istnienia pomimo jego absurdalno艣ci i samotno艣ci w stechnicyzowanym 艣wiecie. Artysta 艣wiadomie korzysta z odniesie艅 do kiczu, popkulturowego bizarre oraz ironii i groteski, pozwalaj膮cej znie艣膰 piek艂o spo艂eczne i przetrwa膰 po艣r贸d bezsensownej przemocy wszech艣wiata.

Wystaw臋 dope艂niaj膮 pe艂ne 鈥瀉grarno-libidalnych鈥 energii metalowe autofotografie, stanowi膮ce wraz z poni偶szym tekstem artysty, jej integraln膮 cz臋艣膰.

Wystaw臋 dope艂niaj膮 pe艂ne 鈥瀉grarno-libidalnych鈥 energii metalowe autofotografie, stanowi膮ce wraz z poni偶szym tekstem artysty, jej integraln膮 cz臋艣膰.

鈥濳iedy jako nastolatek zorientowa艂em si臋, 偶e 艣wiat to bagno, ludzie kurwy, a mi艂o艣膰 spotyka si臋 tylko w snach, z pomoc膮 przysz艂a muzyka metalowa. Zaczyna艂em j膮 stopniowo odkrywa膰 po偶yczaj膮c pisma muzyczne od kolegi z klasy, przegrywaj膮c kasety oraz rysuj膮c do nich ok艂adki. Obcowanie z gro藕nymi minami, wyszczerzonym uz臋bieniem czy rozk艂adaj膮cymi si臋 cia艂ami by艂o jedynym sposobem na odreagowanie braku perspektyw i oswojenie samotno艣ci. I tak metal w pewien spos贸b ocali艂 moje 偶ycie, a przynajmniej pomaga艂 mentalnie walczy膰 z systemem biednej, prowincjonalnej rzeczywisto艣ci doby transformacji i pocz膮tk贸w XXI wieku. W szkole podstawowej zaj臋cia ze sztuki prowadzi艂 nauczyciel od muzyki znaj膮cy tylko Szopena i Moniuszk臋, lektury by艂y tak nudne, 偶e nie da艂o si臋 ich czyta膰 pod gro藕n膮 pobicia, a wi臋kszo艣膰 pedagog贸w wpaja艂a, 偶e nie jeste艣 wart funta k艂ak贸w, je艣li nie potrafisz rozwi膮za膰 zadania z chemii i matematyki d艂ugiego na dziesi臋膰 kilometr贸w. W liceum plastycznym czu艂em si臋 jak karaluch po艣r贸d bohemy rozprawiaj膮cej o jazzie i markowych winach. Ze swoim zami艂owaniem do turpizmu, brutalnymi ok艂adkami Cannibal Corpse i morderczymi tekstami Yattering, metal dawa艂 schronienie, poczucie bezpiecze艅stwa i akceptacj臋 ze strony innych s艂uchaczy, r贸wnie偶 odrzutk贸w i odmie艅c贸w. Oswaja艂 z bestialstwem 艣wiata, powodowa艂, 偶e ju偶 nic nie mog艂o mnie zaskoczy膰. Metal, a szczeg贸lnie black metal nie jest ju偶 fal膮 jednej z najwi臋kszych rebelii kulturowych ko艅ca XX wieku, w kt贸rej palono ko艣cio艂y i mordowano, sta艂 si臋 oswojon膮 rozrywk膮 klasy 艣redniej, jak okre艣li艂 to 艁ukasz Orbitowski. Jednak nadal pr臋偶nie rozwijaj膮 si臋 nurty nawi膮zuj膮ce do korzeni tego stylu i prawdopodobnie co jaki艣 czas b臋dzie si臋 pojawia膰 kolejna wariacja nios膮ca pierwotnego ducha buntu. Wymy艣li艂em sobie, 偶e obrazy, kt贸re namaluj臋, b臋d膮 lu藕n膮 wizualizacj膮 poszczeg贸lnych gatunk贸w tej muzyki, zawieraj膮c膮 wszystkie charakterystyczne dla nich elementy: logotypy, maskotki, muzyk贸w, typowych fan贸w, ekip臋 techniczn膮, prototypowe wzmacniacze gitarowe robione na zam贸wienie muzyk贸w ze wsi czy black/death metalowe machiny do mielenia ludzkiego ta艂atajstwa. Wizerunek jest przedstawiony w krzywym zwierciadle, bo i jak偶e z metalu leciutko si臋 nie na艣miewa膰, jest jednak wyrazem mojej fascynacji i sentymentalnym rozrachunkiem. Obrazy s膮 podane w kwasowym sosie, lecz z nutk膮 narracji, kt贸rej wcze艣niej unika艂em. Absurd i ironia, b臋d膮ca sposobem na u艣mierzenie powagi egzystencji oraz pseudointelektualnego, pozbawionego humoru be艂kotu w sztuce, miesza si臋 z satanistyczn膮 wznios艂o艣ci膮 a wiejski folklor z industrialem. Jako by艂y ministrant musz臋 rozliczy膰 si臋 z ciemn膮 stron膮 mocy. Obrazy o metalu s膮 uszczypliwe, zahaczaj膮 o symbole powszechnie z nim kojarzone: pentagramy, odwr贸cone krzy偶e, a tak偶e o elementy pochodz膮ce ze 艣wiata prowincji: rze藕by z opon i ozdoby ogrodowe. Rze藕by z jednej strony, ukazuj膮 d膮偶enie cz艂owieka do otaczania si臋 czym艣 w艂asnor臋cznie przetworzonym, s膮 pr贸b膮 odnalezienia pi臋kna w przedmiotach codziennego u偶ytku lub nadania im drugiej funkcji, kiedy s膮 ju偶 zepsute. To radosna ingerencja w najbli偶sze 艣rodowisko. Z drugiej strony jest to obraz gustu zniekszta艂conego przez pryzmat biedy. St膮d cz臋艣膰 obraz贸w fotografuj臋 w otoczce nawi膮zuj膮cej do wizerunku muzyk贸w metalowych, wykorzystuj膮c r贸wnie偶 kontekst wiejskiego pochodzenia. W ludowym folklorze jest co艣 halucynogennego i chyba ca艂y 艢l膮sk ma to do siebie, nie tylko Grupa Janowska czy Oneiron, scena muzyczna r贸wnie偶 ma swoj膮 psychodeliczn膮 autonomi臋. Pocz膮wszy od wykonawc贸w hip-hopowych jak Kaliber 44, po metal w艂a艣nie i takich wyr贸偶niaj膮cych si臋 tek艣ciarzy jak Roman Kostrzewski z legendarnego Kata, czy gromad臋 zespo艂贸w black metalowych z Nihilem, frontmanem Furii na czele鈥.

Marek Rachwalik (ur. w 1986 r. w Cz臋stochowie) 鈥 artysta wizualny. Zajmuje si臋 malarstwem, rysunkiem oraz uprawianiem metalowej autofotografii. Absolwent Akademii Sztuk Pi臋knych w Katowicach. Zdobywca wyr贸偶nienia regulaminowego i wyr贸偶nienia Magazynu Szum na 43. Bielskiej Jesieni oraz Grand Prix 6 Triennale Malarstwa im. Mariana Michalika. Wiejski prymityw nie ufaj膮cy miastowym. Pochodzi ze wsi K艂omnice.

Rachwalik oznajmia: 鈥濼ematem mojej tw贸rczo艣ci s膮 wizualne cz膮stki 艣wiata organicznego, lewituj膮ce obiekty 3D, psychodeliczne zjawiska, elementy robotyki, mikroprocesor贸w, hydraulicznych instalacji, technologii budowy maszyn rolniczych, wiejskiego folkloru (ozd贸b ogrodowych, rze藕b z opon), a tak偶e osobistych do艣wiadcze艅, alogiczno艣ci i popkultury, groteski oraz artyku艂贸w spo偶ywczo-monopolowych. Badam r贸wnie偶 obszary zwi膮zane z muzyczn膮 ikonografi膮, g艂贸wnie konwencj膮 muzyki metalowej, stylistyk膮 ok艂adek, wizerunkiem i logotypami. Poza tym interesuje mnie sport, chodzenie po lesie i polski black metal. W 2000 roku zaj膮艂em 3 miejsce w mi臋dzyparafialnym turnieju ping-ponga w 呕arkach.鈥

 

Partner i wydawca katalogu wystawy: Stolarska / Krupowicz Gallery